Spotkanie lepiej rozpoczęli siatkarze z Bełchatowa, którzy uzyskali przewagę po dwóch asach serwisowych Milada Ebadipura (2:5). Jastrzębianie nie pozostali dłużni – szybko odrobili straty, a w polu zagrywki błysnął tym razem Dawid Konarski. W dalszej części seta gospodarze zaczęli budować przewagę (14:10, 17:11), wykorzystując słabszą postawę rywali, szczególnie na przyjęciu. W końcówce bełchatowianie zmniejszyli straty (19:17, 21:19), ale ważne piłki kończył Konarski. Dwa ostatnie punkty dla gospodarzy wywalczył w tym secie Christian Fromm, który najpierw przedarł się przez potrójny blok (24:20), a trzy akcje później zakończył seta atakiem blok-aut (25:22).

 

Set numer dwa nie miał wielkiej historii. Początek również przebiegał przy przewadze siatkarzy PGE Skry (2:5), w kolejnych akcjach bełchatowianie zdołali utrzymać kilkupunktową różnicę. Kluczowym momentem tej partii była seria siedmiu piłek wygranych przez gości od stanu 13:15 do 13:22. Jastrzębianie stanęli w miejscu, fatalnie funkcjonowało ich przyjęcie; nie pomogły zmiany, choćby wpuszczenie na parkiet Salvadora Hidalgo Olivy. Goście spokojnie zmierzali do zwycięstwa, które przypieczętował skuteczny atak Ebadipoura (17:25).

 

Trzecia partia dostarczyła kibicom więcej emocji od poprzednich. Obie ekipy punktowały seriami, przewaga przechodziła z rąk do rąk. Najpierw cztery kolejne piłki wygrali gospodarze (12:10), później dla odmiany zobaczyliśmy pięciopunktową serię przyjezdnych (13:17). Gdy po asie serwisowym Jakuba Kochanowskiego gospodarze przegrywali 16:20, wydawało się, że Skra jest blisko zwycięstwa. Nic z tego – jastrzębianie ruszyli w pogoń,  po ataku Juliena Lyneela odrobili straty (22:22), a partię zakończyła gra na przewagi. Wygrali ją gospodarze, po skutecznym ataku Konarskiego i zablokowaniu ataku Wlazłego w kolejnej akcji (27:25).

 

W czwartej odsłonie od stanu 4:4 inicjatywę zaczęli przejmować gospodarze, wykorzystując m.in. serię błędów rywali w polu zagrywki. Po ataku Konarskiego prowadzili już 16:11, ale goście wygrali cztery kolejne piłki i złapali punktowy kontakt (16:15). W końcówce znów jednak odskoczyli jastrzębianie. Kapitalną zagrywką popisał się Konarski (20:17), który kończył również ważne ataki. Piłkę meczową wywalczył  Lyneel (24:20), a mecz zakończył atakiem z krótkiej Grzegorz Kosok (25:21).

 

W piątym meczu obecnego sezonu PlusLigi mistrzowie Polski ponieśli już trzecią porażkę; jastrzębianie wygrali natomiast czwarte spotkanie. Najwięcej punktów: Christian Fromm (16), Dawid Konarski (16) – Jastrzębski Węgiel; Milad Ebadipour (14), Mariusz Wlazły (11), Artur Szalpuk (10) – PGE Skra. Starcia obu ekip wielokrotnie dostarczały kibicom sporych emocji, podobnie było i tym razem. Mankamentem była spora ilość błędów własnych, łącznie ponad osiemdziesiąt (40–41)! Gospodarze mieli przewagę w ataku (44–35), obie drużyny podobnie punktowały zagrywką (7–8), goście wyraźnie lepiej blokiem (2–10). MVP: Julien Lyneel.

 

Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 3:1 (25:22, 17:25, 27:25, 25:21)

 

Jastrzębski Węgiel: Christian Fromm, Piotr Hain, Lukas Kampa, Dawid Konarski, Grzegorz Kosok, Julien Lyneel – Jakub Popiwczak (libero) oraz Dawid Gunia, Salvador Hidalgo Oliva, Paweł Rusek, Nikodem Wolański.
PGE Skra: Milad Ebadipour, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Grzegorz Łomacz, Artur Szalpuk, Mariusz Wlazły – Kacper Piechocki (libero) oraz David Fiel Rodriguez, Renee Teppan.