Marta Ćwiertniewicz: Jako pierwsza awans może zapewnić sobie Borussia Dortmund. Czy ekipa Łukasza Piszczka osiągnie ten cel w meczu z Atletico Madryt?

 

Tomasz Łapiński: Po tym, co Borussia pokazała w ostatniej kolejce, jak najbardziej. Przekonujące zwycięstwo 4:0 nad rywalem, który zazwyczaj nie traci w ogóle bramek zaskoczyło wszystkich. Tak grająca Borussia może ograć każdego. Jestem przekonany, że Atletico po takiej porażce podejdzie do meczu niezwykle skoncentrowane. To może być bardzo ciekawy pojedynek. Drużyna, która gra kapitalnie w ofensywie zmierzy się z drużyną, która raczej nie traci bramek. Atletico ma jednak problem, z którym musi sobie poradzić, jeśli marzy o zwycięstwie.

 

Wojciech Szczęsny po starciu rewanżowym z Manchesterem United będzie mógł cieszyć się z awansu?

 

Juventus zwycięstwem 1:0 w Manchesterze udowodnił, że jest naprawdę mocnym zespołem, pokazał siłę. Grając na swoim terenie powinien poradzić sobie o wiele lepiej. Ja nie skreślałbym jednak Anglików. Oni pod wodzą Jose Mourinho pokazywali wielokrotnie, że potrafią grać w defensywie. Juventus z kolei ma ogromny potencjał w ofensywie. To jest ten mecz, w którym Juve może przybliżyć się do dalszej gry.

 

Robert Lewandowski w poprzednim starciu z AEK Ateny strzelił gola. Jeżeli powtórzy ten wyczyn w rewanżu to będzie to jego 48. bramka w Lidze Mistrzów. Polak zrówna się wtedy z Andrijem Szewczenką i Zlatanem Ibrahimovicem. Czy Bayern odniesie sukces drużynowy, a "Lewy" dopisze do tego osiągnięcie indywidualne?

 

Chciałbym, żeby Robertowi się udało. Drużyna przechodzi mocne turbulencje, co z pewnością się na nim odbija, wpływa na sposób gry i funkcjonowania. On jest kapitalnym napastnikiem i skutecznym zawodnikiem. Trzymam mocno kciuki, aby udało mu się zrealizować ten plan.

 

Bardzo ważny mecz przed Piotrem Zielińskim i Arkadiuszem Milikiem. Napoli zagra z PSG. Jakie są pana typy na to spotkanie?

 

Po ostatnim meczu nieszczęśliwie zremisowanym 2:2 w Paryżu trzeba powiedzieć, że Włosi pokazali bardzo dobrą dyscyplinę. Paris Saint-Germain to ekipa, która może roznieść w pył każdą defensywę, Napoli zagrało kapitalne spotkanie nie pozwalając Francuzom rozwinąć skrzydeł. Wydaje się, że jeśli potrafili ograć Liverpool u siebie to nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobili to samo z PSG.

 

Cała rozmowa z Tomaszem Łapińskim w załączonym materiale.