Mimo, że w Polsce w najlepsze trwa sezon klubowy trener Heynen odwiedził nasz kraj. Jedną z przyczyn wizyty Belga jest chęć obserwowania postępów reprezentantów Polski grających w PlusLidze. Charyzmatyczny szkoleniowiec przyznał jednak, że są też inne powody.

 

- Chciałem zobaczyć tych ludzi. To wspaniałe być znowu w siatkarskim kraju numer jeden na świecie - powiedział.

 

Przy rozpoczęciu współpracy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej Heynen zapowiedział, że nauczy się języka polskiego. Nie zdecydował się jednak jeszcze na rozmowę w naszym języku.

 

- Codziennie przez godzinę uczę się języka polskiego. To bardzo trudne, ale ja się nie poddaję. To jest tak, jak w sporcie. Jestem jak Kurek. On spóźnił się cztery lata, a ja spóźnię się tylko dwa, ale nadejdzie ten dzień - zażartował.

 

Fragment "Prawdy Siatki" w załączonym materiale wideo.