Usyk: Mogę przyjechać do Joshuy i wnieść nowego ducha do kategorii ciężkiej

Sporty walki

- Na pewno jestem w stanie wnieść nowego ducha do wagi ciężkiej i stawić czoła Joshule. Będę musiał zjeść po prostu dodatkową porcję makaronu na obiad - powiedział po zwycięstwie nad Tonym Bellew (30-3-1, 20 KO) Ołeksandr Usyk (16-0, 12 KO).

Podczas sobotniej gali w Manchesterze Usyk posłał na deski Bellew. Choć początkowo Ukrainiec wydawał się nieco spięty, a Brytyjczyk straszył go mocnymi ciosami, to z biegiem walki jego przewaga była coraz bardziej widoczna, czego ukoronowaniem były dwa błyskawiczne ciosy w 8. rundzie, które całkowicie "odcięły prąd" zmęczonemu już rywalowi.

 

- Nie byłem zdziwiony początkiem pojedynku. Wiedziałem, że Bellew będzie walczył w taki sposób. Nie odpowiem natomiast na pytanie: "czy czułem, że zyskuję przewagę i w końcu go złamię" - powiedział po zwycięstwie nad Brytyjczykiem Usyk.

 

Wiele wskazuje na to, że był to ostatni pojedynek Ukraińca w wadze junior ciężkiej, a jego dalsze plany w boksie zawodowym wiążą się już wyłącznie z "królewską kategorią". W wywiadzie udzielonym po walce przyznał on, że jest gotowy, by wskoczyć na wyższy poziom i rzucić wyzwanie Anthony'emu Joshule.

 

- Mam za sobą najtrudniejszy rok w całym moim życiu i potrzebuję odpoczynku. Gdy zadbam o swoje zdrowie i odpowiednią regenerację, to wówczas podejmę decyzję odnośnie swojej przyszłości. Na pewno jestem w stanie wnieść nowego ducha do wagi ciężkiej i stawić czoła Joshule. Będę musiał zjeść po prostu dodatkową porcję makaronu na obiad. Ludzie muszą stawiać sobie wysokie cele, czasem kosztem wielu innych rzeczy - powiedział po zwycięstwie nad Brytyjczykiem Usyk.

 

Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, gdyż wiadomo, że Usyk podpisał kontrakt z Eddiem Hearnem na trzy walki. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jego kolejnym przeciwnikiem może być właśnie "AJ".

 

Wywiad z Ołeksandrem Usykiem w załączonym materiale wideo.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze