Prygiel: Nie mamy planu. Mamy marzenia

Siatkówka

Ekipa Cerrad Czarnych Radom kapitalnie spisuje się w tegorocznych rozgrywkach PlusLigi. Podopieczni Roberta Prygla są wiceliderem tabeli i jedną z najbardziej efektownie grających drużyn w naszym kraju. Ze szkoleniowcem zespołu specjalnie dla magazynu #7Strefa rozmawiał Marek Magiera.

Marek Magiera: Jak wy to zrobiliście, że po siedmiu kolejkach macie sześć wygranych spotkań? W czym tkwi tajemnica twojej pracy oraz Cerrad Czarnych Radom?

 

Robert Prygiel: To jest naprawdę bardzo dużo składowych. Ja mam bardzo duży kredyt zaufania w klubie. Wynika to z tego, że moją pracę oceniają ludzie, którzy się znają na siatkówce. Słabsze wyniki jak rok temu, były przeanalizowane dość skrupulatnie i wszyscy zdawali sobie sprawę, że pasmo kontuzji jakie nas dopadło spowodowało, że zajęliśmy dziesiąte miejsce, czyli najgorsze odkąd jesteśmy w PlusLidze. Druga rzecz to na pewno stabilizacja. Dokonaliśmy tylko czterech transferów, z czego Alen Pajenk jest zawodnikiem, który gra już wiele lat z Dejanem (Vinciciem przyp. red.) w jednej drużynie. Przyszedł do nas na pozycję libero Michał Ruciak, który bardzo nam pomaga – i sportowo, i mentalnie. Do tego Maksim Zhigalov oraz Reto Giger, ale mowa przede wszystkim o zawodnikach, którzy więcej grają. Jakby tak popatrzeć, to nasza stabilizacja jest jedną z większych w lidze.

 

Mamy za sobą już siódmą kolejkę, ale jeszcze nie wszyscy moi zawodnicy mieli okazję się pokazać. Proszę mi wierzyć, że to że tak dobrze gramy i wygrywamy jest również zasługą ludzi, którzy jeszcze nie grali, ale pracują bardzo ciężko i rzetelnie na każdym treningu. Poziom naszych treningów jest bardzo wysoki. Po drugiej stronie stoją Kamil Kwasowski, Michał Filip, Reto Giger, Michał Ostrowski, Kuba Rybicki. To są ludzie, którzy naprawdę mogliby grać w szóstce wielu drużyn. Ja wiem, że oni teraz cierpią, ale przyjdzie moment, że nam pomogą, bo liga jest bardzo długa.

 

Ktoś spróbował nie tylko przez pryzmat samej statystyki patrzeć na grę naszych drużyn i twój zespół był wymieniany wśród tych, które się najlepiej, najchętniej, najfajniej ogląda. Zasługa Vincicia?

 

Wszystkich trzynastu zawodników, którzy na to pracują. My mamy to co od wielu, wielu lat – młodość. W tym roku popraliśmy to trochę doświadczeniem, bo wiadomo, że jest presja na wynik. Fajnie jest mieć w drużynie takich chłopaków jak Huber, Fornal, czy nawet Wojtek Żaliński. Zawodnicy przychodzą na trening z łyżwą na buzi.

 

Jaki jest realny plan na ten sezon?

 

Nie mamy takiego planu, mamy marzenia. Te rzeczy negatywne z poprzedniego sezonu spowodowały, że praktycznie przed każdą kolejką mamy co wspominać z poprzednich rozgrywek. Chłopcy o tym pamiętają.

 

Rozmowa z Robertem Pryglem w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze