Gala KSW 42 już przeszła do historii KSW. Sensacyjne zwycięstwo Narkuna nad Khalidovem niewątpliwie było jednym z najbardziej przełomowych momentów największej polskiej organizacji MMA. - Sensacja w Łodzi! Aby zostać legendą, trzeba pokonać legendę - krzyczeli komentujący walkę Andrzej Janisz i Tomasz "TJ" Marciniak.


Khalidov dokładnie cztery razy miał okazję obejrzeć pojedynek, w którym został zmuszony do odklepania po trójkątnym duszeniu Narkuna. Przed naszymi kamerami olsztynianin zdecydował się powrócić raz jeszcze do tej konfrontacji i specjalnie dla nas przeanalizował marcową batalię.


- Trafione, ale niezbyt mocno. Poślizgnął się przypadkowo i jeszcze raz. Chyba się nawet nie przewrócił - żartobliwie ocenił dwa nokdauny z pierwszej rundy walki.


Trzecia odsłona pojedynku to moment kulminacyjny konfrontacji w Łodzi. Po wymianie ciosów pod siatką walka przeniosła się do parteru, a tam Narkun dość szybko zwieńczył swoje dzieło.


- Nie mogłem mu pozwolić cały czas atakować. Zacząłem odpowiadać uderzeniami i w bijatyce wpadliśmy do parteru. Odruchowo złapał ten trójkąt, a ja popełniłem błąd. Brawo Tomek - skomentował zakończenie pojedynku.


Khalidov jest niezwykle zmotywowany przed rewanżowym starciem i zapewnia, że porażkę przekuje w sukces już 1 grudnia podczas gali KSW 46.


Zobaczcie, jak Khalidov ocenił swoją pierwszą walkę z Narkunem w załączonym materiale wideo!