Drzyzga przed KMŚ: Nie będziemy "kopciuszkami", ale o awans będzie trudno

Siatkówka

W poniedziałek rozpocznie się kolejna edycja siatkarskich Klubowych Mistrzostw Świata. W turnieju wystąpią dwa polskie zespoły PGE Skra Bełchatów i Asseco Resovia Rzeszów. Oba czeka jednak niezwykle trudna przeprawa. - Na pewno nie będziemy faworytem. Nasze zespoły powinny wyjść i walczyć. Czy to wystarczy na zwycięstwo? Boję się, że nie - powiedział ekspert Polsatu Sport Wojciech Drzyzga.

Marta Ćwiertniewicz: Kto ma większe szanse na sukces w tym turnieju - PGE Skra Bełchatów czy Asseco Resovia Rzeszów?

 

Wojciech Drzyzga: Szanse naszych drużyn są bardzo zbliżone. Żadna nie należy do grona faworytów ani do zwycięstwa, ani do awansu do finału. Nie będzie tak, że polskie zespoły będą "kopciuszkami" i dostarczycielami łatwych punktów, ale będzie im trudno zająć drugie miejsca, które dają bonus w postaci awansu do finałów w Częstochowie. Zobaczymy, jaki poziom sportowy będą w stanie zaprezentować na tle czołowych drużyn świata.

 

Wybiera się pan do Płocka, gdzie zagra grupa A. W niej rywalizować będzie PGE Skra Bełchatów. Czy mistrz Polski będzie w stanie stawić czoła takim zespołom, jak m.in. Zenit Kazań.

 

Na papierze jesteśmy zespołem słabszym. Zwłaszcza czołowe drużyny, jak rosyjski gigant, są ewidentnie budowane pod wygrywanie wszystkiego. Tam na każdej pozycji znajdziemy gracza z trójki światowego topu. My mamy troszkę inną konstrukcję. Mamy naszych mistrzów świata i obcokrajowców, którzy jednak są z niższej półki. Budżety zespołów to dwa inne światy. Pieniądze na boisku niestety też grają i to przenosi się na jakość zawodniczą. Obie nasze ekipy niezbyt dobrze wystartowały w lidze. Ich gra mocno faluje. Sam jestem ciekaw tej konfrontacji. Będzie to zderzenie dwóch stylów. Na pewno nie będziemy faworytem. Nasze zespoły powinny wyjść i walczyć. Czy to wystarczy na zwycięstwo? Boję się, że nie, ale bardzo chciałbym, żeby gra była zdecydowanie lepsza.

 

Asseco Resovia Rzeszów bardzo słabo rozpoczęła sezon PlusLigi. Czy Klubowe Mistrzostwa Świata mogą być okazją do przełamania się drużyny z Podkarpacia?

 

Coś w tym jest. Zespół był w niesamowitym dołku, ale z każdym dniem z niego wychodzi. Nie jest to jeszcze normalny poziom tej ekipy, ale tak naprawdę nie wiemy, gdzie on teraz jest. To grupa naprawdę utalentowanych zawodników o sporych możliwościach, ale w siatkówce kluczowy jest zespół. Gra, jakość i powtarzalność - tego Resovia jeszcze nie prezentuje. W moim małym rankingu to właśnie drużyna z Rzeszowa prędzej wydobędzie się do półfinału. Jedna i druga ekipa ma bardzo trudną drogę.

 

Kto jest faworytem tego turnieju?

 

Nie ma tu wielkich tajemnic. Rosyjski potentat Zenit Kazań jest wymieniany jednym tchem. Dla Rosjan brak awansu do finału to coś na pograniczu tragedii. Oni są rozliczani ze zwycięstwa i w nie mierzą. Dwa włoskie zespoły również są szykowane do dużego grania. Civitanova to drugi gigant, który personalnie może sprostać nawet Rosjanom.

 

Cała rozmowa z Wojciechem Drzyzgą w załączonym materiale wideo.

Marta Ćwiertniewicz, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze