Nawałka miałby zastąpić Dariusza Żurawia, który tymczasowo objął zespół po zwolnieniu Ivana Djurdjevicia. Rozstanie nastąpiło 4 listopada po porażce Lecha z Lechią Gdańsk 0:1. Żuraw, opiekun trzecioligowych rezerw, poprowadził pierwszą drużynę tylko w wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok, zakończonym remisem 2:2.

 

Nazwisko byłego selekcjonera pojawiło się w mediach krótko po zwolnieniu Djurdjevicia. Negocjacje z Nawałką jednak się przedłużały i do dziś nie wiadomo, czy dojdzie do porozumienia.

 

- Potwierdzamy, że ustalane są już tylko szczegóły 2,5-letniego kontraktu z czteroosobowym sztabem trenera Nawałki. Prezentacja szkoleniowca nastąpi dopiero po zakończeniu rozmów - napisano na Twitterze.

 

Komentator Polsatu Sport Marcin Feddek poinformował dziś, że Nawałka jest zniecierpliwiony niezdecydowaniem działaczy Lecha.

 

- Według moich informacji, trener postawił sprawę jasno. W czwartek dał poznaniakom 24 godziny na podjęcie ostatecznej decyzji. Albo w piątek kontrakt zostanie podpisany, albo temat "Nawałka w Lechu" przestanie istnieć - mówi dziennikarz.          

 

61-letni Nawałka w lipcu tego roku zakończył swoją pracę z reprezentacją kraju, którą objął w listopadzie 2013 roku. Pod jego wodzą polscy piłkarze wystąpili na mistrzostwach Europy we Francji w 2016 roku i na tegorocznym mundialu w Rosji. Wcześniej Nawałka był trenerem m.in. Wisły Kraków, Jagiellonii Białystok, GKS Katowice i Górnika Zabrze. W latach 2007-08 pracował w sztabie szkoleniowym reprezentacji prowadzonej przez Leo Beenhakkera.

 

W najbliższym spotkaniu przeciwko Wiśle Płock (sobota, godz. 18) Lecha poprowadzi Żuraw. Po pierwszej rundzie "Kolejorz" z 21 punktami zajmuje ósme miejsce w tabeli.