- Czy wiesz coś o stanie finansów w Szczecinie? Włoski dziennikarz napisał w jednym z artykułów, który w środę pojawił się w prasie, że zawodnicy nie mieli zamiaru wybrać się na mecz w Zawierciu (odbył się 11 listopada - Stocznia przegrała 0:3), jeśli długi nie będą uregulowane. Nic jednak pewnego, "tak się mówi na mieście". Być może włoski dziennikarz kontaktował się z Radostinem Stojczewem... Nie chciałbym nic złego zrobić Stoczni, ale nie daj losie, żeby tam się pieniądze zawaliły. Już widzę menedżerskie sępy, latające na Kurkiem, Hoagiem i Kazijskim... Jeśli to się wywróci, będzie to tragedia dla polskiej ligi - powiedział Wojciech Drzyzga. Chodziło tutaj o artykuł Gian Luci Pasiniego w La Gazzetta Dello Sport.
 
- Jeżeli Włosi o tym piszą, musi być to sygnał z grona Stojczewa. Tak to odbieram. Ktoś się zdenerwował - dodał Marcin Lepa.
 
- To jest niebezpieczne. Wydaje mi się, że są to kontrolowane przecieki. One mają szybko odpowiedzieć na pytanie, czy tam będzie reakcja. Myślę jednak, że jeśli jest w tym trochę prawdy, nie brakuje tam pięciu procent, tylko dziewięćdziesięciu. Mówię o masie kapitału. Nie zaglądam chłopakom w kieszeń, ale rozmawiamy o sumach poważnych - kontynuował Drzyzga.
 
- My naprawdę mamy nadzieję, że to się zakończy dobrze. Chcemy, żeby klub z takimi nazwiskami zbudował markę typu PGE Skra czy Jastrzębski Węgiel - zakończył optymistycznym akcentem Lepa.
 
Co jeśli chodzi o aspekt sportowy Stoczni? Zespół wygrał pięć z ostatnich sześciu spotkań w PlusLidze i jest już w czołowej szóstce ligi.
 
- Jest to zespół, który bardzo łatwo powinien dominować rywali. Prawie jeden do jednego porównałbym ich z zespołem Trentino. Chodzi mi o styl. Tak zwany "łomot" i ogień na zagrywce. Mają petardy z tyłu. Fizycznie ten zespół będzie dominował nad wieloma rywalami - zakończył dyskusję o Stoczni Drzyzga.
 
Fragment "Prawdy Siatki" na temat Stoczni Szczecin w załączonym materiale wideo. Cały odcinek pod TYM LINKIEM.
 
Fragment pochodzi z cyklu "Prawda Siatki", którego oficjalny kanał Youtube znajdziecie pod tym LINKIEM.