Nowe wyzwanie Nawałki. Zbawi "Kolejorza"?

Piłka nożna
Nowe wyzwanie Nawałki. Zbawi "Kolejorza"?
fot. Cyfrasport

Niespełna pięć miesięcy trwał rozbrat z piłką Adama Nawałki. Znany z pracy w reprezentacją kraju 61-letni trener podpisał kontrakt z Lechem Poznań. Do tej pory w polskim futbolu dawni selekcjonerzy raczej rzadko byli zatrudniani w największych klubach.

Nawałka to pierwszy szkoleniowiec w historii, który wprowadził polski zespół do mistrzostw Europy i świata, a jednocześnie do dwóch kolejnych wielkich piłkarskich imprez (awanse do MŚ 2006 i Euro 2008 były dziełem dwóch trenerów - Pawła Janasa i Leo Beenhakkera).

 

Był świetnie zapowiadającym się piłkarzem, ale jego karierę przerwały kontuzje. W latach 70. Nawałka, związany przez całą karierę ligową z krakowską Wisłą, z którą m.in. w 1978 roku sięgnął po mistrzostwo kraju, uchodził za jeden z największych talentów w polskim futbolu.

 

Urodził się 23 października 1957 roku, w ekstraklasie debiutował już w wieku 17 lat, a jako niespełna 21-latek wystąpił w podstawowym składzie w pięciu meczach drużyny narodowej na mistrzostwach świata w Argentynie.

 

Do 1980 roku rozegrał w reprezentacji 34 mecze i zdobył jednego gola, już w debiucie z Węgrami, ale liczne kontuzje okazały się za dużą przeszkodą. W kadrze więcej nie zagrał, a piłkarską przygodę kończył w Stanach Zjednoczonych jako zawodnik klubów polonijnych. Tam też rozpoczął pracę trenerską.

 

Po powrocie do Polski prowadził kolejno Świt Krzeszowice, Wisłę Kraków (mistrzostwo Polski w 2001 roku), Zagłębie Lubin, Sandecję Nowy Sącz, Jagiellonię Białystok, ponownie Wisłę, GKS Katowice i Górnika Zabrze, w którym pod jego wodzą grali m.in. Arkadiusz Milik i Michał Pazdan, aż wreszcie najważniejszą drużynę w kraju - reprezentację.

 

Nawałka to miłośnik porządku i dyscypliny. Niezwykle pracowity, wymagający wobec siebie i podwładnych. Słynął z ciężkich treningów (nawet wcześnie rano) w czasie przygotowań drużyn klubowych. Mówi się o nim, że jest perfekcjonistą w każdym calu, ale również o tym, że ma swoje przesądy. Wśród dziennikarzy i osób bliskich reprezentacji krążyły o tym różne opowieści. Zawsze unika kontrowersyjnych wypowiedzi. Od połowy 2014 roku nie udziela wywiadów. Publicznie wypowiada się jedynie podczas konferencji prasowych.

 

Funkcję selekcjonera oficjalnie objął 1 listopada 2013 roku, a zadebiutował dwa tygodnie później w towarzyskim spotkaniu ze Słowacją we Wrocławiu. Początki nie były łatwe. W debiucie przegrał 0:2, kilka dni później zremisował w Poznaniu z Irlandią 0:0, a w marcu 2014 roku uległ w Warszawie Szkocji 0:1.

 

Nawałka zapowiadał jednak, że chce mieć gotowy zespół na eliminacje Euro 2016 i dotrzymał słowa. Pod jego wodzą biało-czerwoni od początku kwalifikacji odgrywali ważną rolę w grupie D. Do historii polskiego futbolu przeszło zwycięstwo 2:0 nad Niemcami w październiku 2014 w Warszawie.

 

Mistrzostwa Europy 2016 były pierwszą wielką imprezą w XXI wieku, w której polscy piłkarze wyszli z grupy. Na dodatek w 1/8 finału wyeliminowali po rzutach karnych Szwajcarię. Zostali zatrzymani dopiero w ćwierćfinale - z Portugalią także było 1:1 po 120 minutach, ale w serii "jedenastek" lepsi okazali się rywale.

 

Nawałka został drugim po Beenhakkerze selekcjonerem reprezentacji Polski w XXI wieku, który pozostał na tym stanowisku po ważnej imprezie. I wciąż osiągał swoje cele. Wygrał grupę eliminacyjną do mistrzostw świata 2018, mimo wyjazdowej porażki z Danią aż 0:4. Od listopada kadra zaczęła grać coraz mniej przekonująco, co jeszcze wówczas nie wzbudzało aż takiego niepokoju, ponieważ w towarzyskich meczach testowano m.in. system gry z trzema środkowymi obrońcami.

 

Mundial w Rosji jednak okazał się ogromnym niepowodzeniem. Po dwóch porażkach – z Senegalem 1:2 i Kolumbią 0:3 – biało-czerwoni stracili szansę wyjścia z grupy, a kiepskiego obrazu nie poprawiła zbytnio nawet wygrana w meczu o "honor" z Japonią 1:0. Rywali taki wynik bowiem urządzał, w końcówce spotkania podawali między sobą piłkę na własnej połowie.

 

Bardzo szanowany dotychczas przed media i kibiców Nawałka zaczął być mocno krytykowany. Pisano o tym, że pogubił się w kadrowych wyborach, wybrał złą taktykę, a piłkarze nie rozumieli jego poleceń. Już po spotkaniu z Kolumbią selekcjoner, którego kontrakt wiązał z PZPN do końca MŚ, poinformował, że oddaje się do dyspozycji zarządu federacji. Wkrótce potem odszedł z reprezentacji. Jeszcze w tym samym miesiącu - lipcu - ogłoszono nazwisko jego następcy, którym został Jerzy Brzęczek.

 

Szybko okazało się jednak, że nazwisko Nawałki wciąż wiele znaczy w polskim futbolu. Najpierw pojawiały się medialne informacje o jego rozmowach z warszawską Legią, ale ostatecznie doświadczony szkoleniowiec nie trafił do klubu z Łazienkowskiej.

 

Przejmie za to inny czołowy polski klub. W niedzielę podpisał kontrakt z Lechem Poznań. To wydarzenie szczególne z kilku powodów. Choćby takiego, że w polskim futbolu dość rzadko byli selekcjonerzy obejmują drużyny z najwyższej półki. Na dodatek tak szybko. Na przykład Janusz Wójcik, Paweł Janas czy Waldemar Fornalik nie pracowali później z "topowymi" zespołami w kraju, a Jerzy Engel krótko był w Wiśle Kraków (w 2005 roku, trzy lata po rozstaniu z kadrą).

 

Odbudowa zawodzącego w ostatnich sezonach Lecha będzie trudnym zadaniem, ale chyba nie aż tak bardzo, jak poprowadzenie od końca 2013 roku reprezentacji Polski...

A.J., PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie