Przed tym spotkaniem Lube miało na swoim koncie trzy punkty wywalczone za zwycięstwo z PGE Skrą Bełchatów, podczas gdy Zenit przegrał z Fakiełem Nowy Urengoj 2:3 i szukał rehabilitacji we wtorkowe popołudnie.

 

Trzeba zgodzić się z naszymi komentatorami, że w tym meczu było dosłownie wszystko - niesamowite wymiany, kontuzje, krew, błędy sędziowskie oraz dramaturgia, której nie powstydziłby się sam Alfred Hitchcock. Te dwa ostatnie aspekty wystąpiły w roli głównej.

 

Zenit dwukrotnie obejmował prowadzenie w meczu, wygrywając pierwszego oraz trzeciego seta, ale nie potrafił pójść za ciosem. Nawet w tiebreaku przy stanie 14:9 podopieczni Władimira Alekno nie umieli dopełnić formalności. Wydawało się, że Lube jest już na straconej pozycji, ale niesamowita pogoń doprowadziła do gry na przewagi. W niej fatalny błąd popełnił arbiter, który dopatrzył się nieprzepisowego zagrania rosyjskiego rozgrywającego, czego powrótki niczego takiego nie wykazały. Punkt został przyznany rywalom, którzy w następnej akcji skończonej przez przeciętnie grającego Osmany Junatorenę zapewnili sobie bezcenny triumf na wagę awansu do Final Four. O tyle cenny, że w trakcie trwania tej rywalizacji z parkietu z rociętą dłonią musiał zejść Bruno Rezende, który zderzył się z dmuchaną bandą. Brazylijczyk po dłuższej przerwie wrócił do gry, ale tylko na chwilę, a do samego końca spotkania zastąpił go Stijn D'Hurst. Liderzy ligi rosyjskiej nie potrafili pogodzić się z porażką i po ostatniej piłce rozpętała się spora awantura pod siatką.

 

Lube przełamało złą passę konfrontacji z Zenitem, ponieważ oba zespoły rywalizowały ze sobą w poprzednim finale KMŚ, a także w finale Ligi Mistrzów. W obu przypadkach lepsi byli Rosjanie. Tym razem ekipa zza wschodniej granicy musiała przełknąć gorycz porażki i jej ewentualny awans do turnieju finałowego w Częstochowie stoi pod dużym znakiem zapytania.

 

Teraz obie ekipy czeka dzień przerwy, natomiast w czwartek Cucine Lube zmierzy się z Fakiełem Nowy Urengoj, a Zenit zagra z PGE Skrą Bełchatów.

 

Cucine Lube Civitanova - Zenit Kazań 3:2 (20:25,25:22,24:26,25:23,19:17)

 

Skrót meczu w załączonym materiale wideo.