KMŚ 2018: Kosmiczny mecz z awanturą w tle! Lube wyszarpało triumf i awans do Final Four

Siatkówka

Cóż to był za mecz! Cóż to była za dramaturgia! Po fenomenalnym spotkaniu ekipa Cucine Lube Civitanova pokonała w Płocku Zenit Kazań 3:2 w drugiej kolejce fazy grupowej Klubowych Mistrzostw Świata. - W tym meczu było po prostu wszystko - mówili zgodnie komentujący tę rywalizację Tomasz Swędrowski oraz Wojciech Drzyzga. Włoski team zapewnił sobie tym samym awans do Final Four turnieju.

Przed tym spotkaniem Lube miało na swoim koncie trzy punkty wywalczone za zwycięstwo z PGE Skrą Bełchatów, podczas gdy Zenit przegrał z Fakiełem Nowy Urengoj 2:3 i szukał rehabilitacji we wtorkowe popołudnie.

 

Trzeba zgodzić się z naszymi komentatorami, że w tym meczu było dosłownie wszystko - niesamowite wymiany, kontuzje, krew, błędy sędziowskie oraz dramaturgia, której nie powstydziłby się sam Alfred Hitchcock. Te dwa ostatnie aspekty wystąpiły w roli głównej.

 

Zenit dwukrotnie obejmował prowadzenie w meczu, wygrywając pierwszego oraz trzeciego seta, ale nie potrafił pójść za ciosem. Nawet w tiebreaku przy stanie 14:9 podopieczni Władimira Alekno nie umieli dopełnić formalności. Wydawało się, że Lube jest już na straconej pozycji, ale niesamowita pogoń doprowadziła do gry na przewagi. W niej fatalny błąd popełnił arbiter, który dopatrzył się nieprzepisowego zagrania rosyjskiego rozgrywającego, czego powrótki niczego takiego nie wykazały. Punkt został przyznany rywalom, którzy w następnej akcji skończonej przez przeciętnie grającego Osmany Junatorenę zapewnili sobie bezcenny triumf na wagę awansu do Final Four. O tyle cenny, że w trakcie trwania tej rywalizacji z parkietu z rociętą dłonią musiał zejść Bruno Rezende, który zderzył się z dmuchaną bandą. Brazylijczyk po dłuższej przerwie wrócił do gry, ale tylko na chwilę, a do samego końca spotkania zastąpił go Stijn D'Hurst. Liderzy ligi rosyjskiej nie potrafili pogodzić się z porażką i po ostatniej piłce rozpętała się spora awantura pod siatką.

 

Lube przełamało złą passę konfrontacji z Zenitem, ponieważ oba zespoły rywalizowały ze sobą w poprzednim finale KMŚ, a także w finale Ligi Mistrzów. W obu przypadkach lepsi byli Rosjanie. Tym razem ekipa zza wschodniej granicy musiała przełknąć gorycz porażki i jej ewentualny awans do turnieju finałowego w Częstochowie stoi pod dużym znakiem zapytania.

 

Teraz obie ekipy czeka dzień przerwy, natomiast w czwartek Cucine Lube zmierzy się z Fakiełem Nowy Urengoj, a Zenit zagra z PGE Skrą Bełchatów.

 

Cucine Lube Civitanova - Zenit Kazań 3:2 (20:25,25:22,24:26,25:23,19:17)

 

Skrót meczu w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze