Do incydentu doszlo w trzecim secie przy stanie 5:5. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że sytuacja nie jest groźna i Bruno zdoła w ostatniej chwili uniknąć kontaktu z bandą reklamową. Chwilę później Brazylijczyk wstał o własnych siłach i od razu z grymasem bólu powędrował jednak w stronę sztabu medycznego, pokazując rozciętą dłoń.

 

Na zbliżeniu kamer telewizyjnych można było zauważyć, że doświadczony i utyłowany reprezentant Canarinhos ma nie tylko rozcięty palec, ale także nadgarstek. Konieczna była zmiana zawodnika, ponieważ opatrywanie rany zajęło dość dużo czasu. Sam zainteresowany nie pojawił się już na parkiecie w tym secie, a zastąpił go Stijn D'Hulst. Syn legendarnego Bernardo Rezende wrócił do gry w czwartej odsłonie.

 

Zaistniała sytuacja w załączonym materiale wideo.