W ostatniej kolejce Legia na wyjeździe pokonała 1:0 Zagłębie Lubin. Kielczanie natomiast odnotowali trzecie zwycięstwo z rzędu, pokonując na własnym stadionie Górnika Zabrze 4:2. - Sądzę, że zawodnicy muszą być świadomi tego, że do tej pory wykonali dobrą pracę. Do końca roku mamy do rozegrania jeszcze cztery ciężkie spotkania, w których musimy to powtórzyć. Piłkarze powinni sami to wiedzieć, dlatego my, trenerzy nie musimy im o tym przypominać – powiedział Lettieri.

 

Po 16 kolejkach Korona, z dorobkiem 28 punktów, zajmuje czwartą pozycję w lidze. Legia zdobyła punkt więcej i w tabeli plasuje się na drugim miejscu, tracąc pięć punktów do liderującej Lechii Gdańsk. - Nie oczekiwaliśmy tylu punktów i tak dobrej gry, bo przez lato straciliśmy bardzo dobrych zawodników. Ten czas przygotowawczy nie wyglądał tak, jak sobie to wyobrażaliśmy i traciliśmy wtedy sporo bramek – zaznaczył Włoch.

 

Lettieri, pytany w jaki sposób w Warszawie zastąpi pauzującego za nadmiar żółtych kartek Adnana Kovacevicia, odparł, że jest kilka możliwości, m.in. w jego miejsce zagrać może Piotr Malarczyk. Podkreślił, że w porównaniu do ubiegłego roku, w tym sezonie dysponuje szerszą kadrą, dlatego absencja Bośniaka nie powinna być aż tak bardzo odczuwalna.

 

Kapitan Korony Bartosz Rymaniak podkreślił, że jego zespół musi z respektem podejść do sobotniego meczu w Warszawie, ponieważ rywale "na papierze" mają najlepszych zawodników w lidze. "Są natomiast mecze, w których Legia jest faworytem, mimo to inne zespoły potrafią się jej przeciwstawić. Przykładem może być Pogoń, która gra podobną piłkę do naszej – w Szczecinie Legia nie zaistniała i jeżeli zespół Pogoni podszedł wysoko na nich, agresywnie, nie pozwolił na zbyt wiele, to Legia miała problem, więc my z takim założeniem jedziemy do Warszawy, żeby trzy punkty przyjechały z nami do Kielc" – ocenił piłkarz.

 

Dodał, że w sobotę liczy na spory doping kieleckich kibiców. - Wiemy o tym, że kibice jadą do Warszawy i chcą tam być w jak najliczniejszym gronie. Na pewno każde gardło się przyda, bo są takie momenty w meczu, gdzie może nie masz do końca siły, a słyszysz ten doping, patrzysz na tych kibiców, którzy przyjechali za swoją ukochaną drużyną i wtedy te kilka procent możesz jeszcze z siebie wyciągnąć – podkreślił Rymaniak.

 

Do tej pory na najwyższym szczeblu rozgrywek Korona z Legią rozegrała 27 spotkań. Lepszy bilans ma zespół z Warszawy – 17 zwycięstw, cztery remisy i sześć porażek. Sobotni mecz Legii z Koroną rozpocznie się o godz. 20.30.