Ivan Zaytsev, Micah Christenson, Philip Maxwell Holt, czy Tine Urnaut - to gwiazdy pierwszej wielkości nie tylko we włoskiej, ale też w światowej siatkówce. Do tego na ławce trenerskiej legenda w tym fachu - Argentyńczyk Julio Velasco. Tylko dla tych nazwisk warto obejrzeć dziś starcie wicelidera tabeli Azimut Leo Shoes Modena (8 zwycięstw, dwie porażki) z przedostatnią Emma Villas Sieną (dwa zwycięstwa, osiem porażek). 

 

Do tego oczywiście polski akcent, a nawet dwa. Bo w barwach Modeny od początku sezonu gra Bartosz Bednorz. Były siatkarz Skry i reprezentacji Polski zaczął przygodę w Serie A od zdobycia Super Pucharu Włoch i naprawdę dobrej postawy w meczach o to trofeum w pierwszej szóstce swojej drużyny. 

 

Później już tak dobrze nie było. Bednorz stracił miejsce w składzie na rzecz reprezentanta Niemiec, Denisa Kaliberdy. Polak pojawia się regularnie na parkiecie, ale w roli "strażaka". gdy nie idzie temu pierwszemu, lub ewentualnie kłopoty na Słoweniec Urnaut (ten drugi przypadek zachodzi dużo rzadziej). 

 

Tak było choćby w ostatnim, wygranym przez Modenę 3:0, wyjazdowym meczu z Mozą. Kaliberda miał kłopoty w partii numer dwa i wszedł za niego Bednorz, który pozostał na parkiecie do końca. Zdobył sześć punktów, atakując z 50% procentową skutecznością. Czy to przekona trenera Velasco, by w sobotnim meczu ze Sienną postawić na Polaka od początku? Przekonamy się o godz. 18. 

 

Drużyna Emma Villas Siena, której barw broni mający polskie obywatelstwo, a znany z występów m.in w ZAKSie Kędzierzyń Koźle, Jurij Gladyr, w tym sezonie ligowym wygrała zaledwie dwa mecze i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Serie A. Ale to wcale nie jest słaby zespół. Jego barw, poza Gladyrem, broni kilku naprawdę bardzo solidnych zawodników.

 

Irańczyk Marouf to przecież światowa gwiazda, przez długi czas uważany był za najlepszego rozgrywającego na Kuli Ziemskiej. Do tego piekielnie mocny Kubańczyk Hernandez, czy ciekawy Japończyk Ishikawa. Słowem zespół, który w wielu ligach, pewnie również w naszej, biłby się o czołowe lokaty. We Włoszech szoruje po dnie, bo Serie A, to znów najsilniejsza liga na świecie. 

 

Transmisja z meczu na Polsatsport.pl od godz. 18:00.