Ekipa Grot Budowlanych w Policach wystąpiła w ogromnym osłabieniu. Z powodu kontuzji nie zagrała największa gwiazda zespołu Jovana Brakocević. Jej miejsce na pozycji atakującej zajęła Anna Bączyńska, która w trakcie sezonu przeniosła się do Łodzi z Radomki Radom.

 

Łodzianki w pierwszym secie udowodniły, że również bez Serbki potrafią grać bardzo dobrze. Po dość wyrównanej walce wygrały go 25:23. Po przerwie jednak nie było już tak kolorowo. Podopieczne trenera Marcello Abbondanzy nie zamierzały oddać rywalkom zwycięstwa przed własną publicznością. Doprowadziły do wyrównania triumfując w drugim secie 25:20.

 

Trzecia partia to walka punkt za punkt. W końcówce błąd w ataku popełniła Martyna Grajber dając przyjezdnym piłkę setową. Z drugiej strony pomyliła się również Agata Babicz. Za drugim razem przyjmująca Budowlanych była juz bezbłędna i wyprowadziła swój zespół ponownie na prowadzenie.

 

Policzanki, a szczególnie Grajber i Mirković prezentowały bardzo niską skuteczność w grze ofensywnej. Duża w tym jednak zasługa dobrej zagrywki łódzkiej ekipy, która utrudniała gospodyniom rozgrywanie kombinacyjnych akcji. Przyjmujące z Polic miały ogromne problemy z dobrym przyjęciem serwisów głównie Gabrieli Polańskiej, czy Anny Bączyńskiej. Mimo wszystko potrafiły wyszarpać łodziankom zwycięstwo w czwartej partii i doprowadziły do tie-breaka. W nim lepsze okazały się jednak podopieczne Błażeja Krzyształowicza.

 

Chemik Police - Grot Budowlani Łódź 2:3 (23:25, 25:20, 23:25, 25:21, 9:15)

 

Chemik: Bianka Busa, Iga Chojnacka, Magdalena Stysiak, Martyna Grajber, Chiaka Ogbogu, Sladjana Mirković, Aleksandra Krzos (L) oraz Agnieszka Bednarek, Martyna Łukasik, Natalia Mędrzyk, Marlena Pleśnierowicz

 

Grot Budowlani: Femke Stoltenborg, Agata Babicz, Gabriela Polańska, Anna Bączyńska, Oliwia Urban, Jaroslava Pencova, Maria Stenzel (L) oraz Małgorzata Śmieszek, Koleta Łyszkiewicz

 

MVP: Gabriela Polańska