Bożena Pieczko: Co okazało się decydujące, jeśli chodzi o wybór ONICO Warszawa? Czym ten klub przekonał Pana do podpisania umowy?

 

Bartosz Kurek: Klub i jego prezes byli bardzo konkretni. Szybko doszliśmy do porozumienia. Zaoferowali to, na czym mi najbardziej zależało, czyli bardzo wysoki poziom sportowy całej drużyny i sztabu szkoleniowego.

 

Pojawiła się taka myśl, by wyjechać z Polski i zmienić ligę?

 

Mogłem podjąć taką decyzję, ale po to miałem tych kilka dni na bezrobociu, żeby się zastanowić i przemyśleć, co jest dla mnie najlepsze. Razem z menedżerem podjęliśmy decyzję, że Warszawa to dla mnie najlepsze miejsce na ten moment.

 

Nowy klub to nowe otwarcie. Jak wkomponować się w zespół, który jest już poukładany? Mamy praktycznie półmetek sezonu...

 

Rzeczywiście nie jest to normalna sytuacja. W swojej karierze wchodziłem do wielu szatni, w różnych krajach, z różnymi ludźmi musiałem się dogadać. Po pierwszych dniach mogę stwierdzić, że szatnię wypełniają zawodnicy, którzy wiedzą czego chcą. A chcemy, żeby drużyna wygrywała i cieszyła swoją grą kibiców.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale.