Na legendarnym obiekcie w Madison Square Garden panowały prawdziwe anomalia. Na dużo wyższym Brytyjczyku Rockym Fieldingu ogromne wrażenie robiły ciosy pochodzącego z niższej wagi Saula Alvareza - nie zaś odwrotnie. Dla Meksykanina był to pierwszy pojedynek po podpisaniu gigantycznej umowy z serwisem streamingowym DAZN - wartym 365 milionów dolarów przez pięć lat.
 
Obrońca tytułu przyknęknął już w pierwszej rundzie po potężnym lewym na wątrobę. Alvarez wziął sobie za cel podatny na ciosy tułów Brytyjczyka i konsekwetnie tam lokował swoje uderzenia. Meksykanin bombardował niskie partie ciała mierzącego aż 185 cm przeciwnika i posłał go na deski po bardzo podobnej kombinacji także w drugim starciu.
 
Konsekwentna taktyka przynosiła rezultat: Canelo dokończył dzieła zniszczenia już w trzeciej rundzie, chociaż Fielding nie pozostawał dłużny. Nie chował się za podwójną gardą, lecz wchodził w odważne wymiany. To był jednak początek końca. Najpierw Fielding upadł po lewym na górę, jednak z uśmiechem na ustach udało mu się podnieść. Kilka sekund później było już po walce po niezwykle mocnym lewym na wątrobę. Sędzia ringowy nie miał wątpliwości, że cztery nokdauny w trzy rundy to wystarczający powód, aby zakończyć pojedynek.
 
28-latek dołożył więc kolejny tytuł do tych, które ma już na swoim koncie: w wadze średniej i lekkopółśredniej.
 
Skrót walki Alvarez - Fielding w załączonym materiale wideo.