Polski pięściarz popełnił w tym pojedynku sporo błędów, ale wygrywał na kartach punktowych. Przed ostatnią rundą miał trzy punkty przewagi u wszystkich sędziów. Radczenko nie zamierzał się jednak poddać. W ósmej rundzie trafił go na tyle mocno, że Balski wylądował na deskach.

 

Zawodnik z Kalisza wstał, ale ewidentnie miał problemy. Było po nim widać, że tylko cudem stoi na nogach. Charakter na pewno godny podziwu. Radczenko ruszył do szalonego ataku, zadawał mnóstwo ciosów, a Polak... zachęcał go do śmiałych prób. Z czasem Ukrainiec stracił tak dużo sił, że nie był już w stanie wyprowadzić kolejnych mocnych ciosów.

 

Balski praktycznie nie wyprowadzał ciosów, ale przetrwał. Po ośmiu rundach sędziowie zgodnie przyznali wygraną Polakowi (3x 76:75).

 

Dramatyczna runda w załączonym materiale wideo.