Do tej pory w regatach Sydney-Hobart rywalizowały cztery jachty pod polską banderą. Jako piąty do historii miał przejść 70-stopowy oceaniczny „Kosatka Monster Project”, za sterem którego miał stanąć doświadczony gdański żeglarz 45-letni Zbigniew Gutkowski. Organizator nie dopuścił jednak tej jednostki do udziału w zawodach.

 

„Z przykrością informujemy, że ze względu na wyjątkowe, niezależne od Yacht Club Sopot okoliczności, związane z faktem zawinionego, nieprawidłowego działania właściciela jachtu Kosatka Monster Project, w zakresie m.in. niedopełnienia formalności związanych z jachtem, na którym załoga Yacht Club Sopot miała wystartować w regatach Sydney Hobart, jednostka ta nie została dopuszczona do startu w tych regatach” – napisano w specjalnym oświadczeniu sopockiego klubu.

 

Yacht Club Sopot podjął także prawne kroki w celu zabezpieczenia swoich roszczeń względem właściciela jachtu, którym jest Chilijczyk Roman Guerra.

 

„Federalny Sąd Australii, na wniosek Yacht Club Sopot, skutecznie zabezpieczył jacht na poczet przyszłych roszczeń. Ze względu na dobro toczącego się postępowania sądowego więcej informacji o niniejszym projekcie nie możemy udzielić” – wyjaśniono.

 

Do tej pory w wyścigu Sydney-Hobart rywalizowały cztery jachty pod biało-czerwoną banderą. Pierwsza, w 2001 roku, była „Łódka Bols” (w 25-osobowej załodze znajdowało się wtedy 13 Polaków), a pokonanie trasy zajęło jej cztery dni i siedem godzin.

 

W 2014 roku wystartowały dwie polskie jednostki – „Katharsis II” Mariusza Kopra, który żeglował trzy dni, osiem godzin i pięć minut oraz dowodzona przez Piotra Kuźniara „Selma Expeditions”, która dotarła na metę po trzech dniach, 22 godzinach i 34 minutach.

 

W 2017 roku na Antypodach płynęła prowadzona przez Przemysława Tarnackiego załoga Ocean Challenge Yacht Club, w skład której wchodziło 25 Polaków i dwóch Rosjan. W gronie 102 jednostek jacht „Weddell” zajął 36. pozycję i uzyskał czas dwóch dni, 23 godzin, 54 minut i sekundy.

 

Pierwszy wyścig odbył się w 1945 roku. Trasa długości 628 mil morskich (1170 km) w linii prostej składa się z sześciu różnych odcinków: startu w ciasnym Sydney Harbour, przybrzeżnej żeglugi wzdłuż wybrzeża Australii, przejścia złowieszczej Bass Strait, następnie wzdłuż Tasmanii, nieobliczalnej Storm Bay i mety w Hobart.

 

Do tej pory tylko dwukrotnie dopłynęły do mety wszystkie startujące jednostki. Miało to miejsce w 1952 oraz 1973 roku. O regatach było wyjątkowo głośno w 1998 roku za sprawą huraganu, który przeszedł nad trasą, przynosząc tragiczne skutki - sześć osób walkę z żywiołem przypłaciło życiem. Spośród 115 załóg aż 71 wycofało się, siedem opuściło łodzie, a pięć jachtów zatonęło. Z kolei rywalizacja w 2009 roku była najbardziej frustrująca w historii, głównie z powodu słabego wiatru.

 

Start do kolejnego wyścigu tradycyjnie zaplanowano 26 grudnia, czyli w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, o godzinie 13 czasu lokalnego (3 rano czasu polskiego). Niespełna dwie doby później najlepsi powinni zameldować się na mecie.

 

Rekord trasy należy od zeszłego roku do australijskiego jachtu „LDV Comanche” Jima Cooneya i Samanthy Grant – to dzień, dziewięć godzin, 15 minut i 24 sekundy. Poprawił on najlepsze osiągnięcie innej australijskiej jednostki „Perpetual Loyal” (obecnie to „InfoTrack”) z 2016 roku, które wynosiło dzień, 13 godzin, 31 minut i 20 sekund.