Kurek podsumował 2018 rok: To była najlepsza siatkówka w moim życiu!

Siatkówka

Kończy się 2018 rok. Rok polskiej siatkówki. Zdobyliśmy złoty medal mistrzostw świata po raz drugi z rzędu. Nieprawdopodobna historia! Jednym z bohaterów tego turnieju był Bartosz Kurek. Z MVP siatkarskiego mundialu porozmawiał Jerzy Mielewski - dziennikarz Polsatu Sport.

Jerzy Mielewski: Szkoda, że ten rok się już kończy, bo chcielibyśmy, żeby takie lata trwały wiecznie…

 

Bartosz Kurek: Teraz jest idealny moment, żeby z perspektywy czasu popatrzeć na to, co udało nam się osiągnąć. Jak ten rok wyglądał, jakie przyniósł problemy, ale zarazem i sukcesy. To też jest odpowiednia chwila, aby spojrzeć w przyszłość i zobaczyć jakie ciekawe wyzwania czekają przed całą polską siatkówką w nadchodzącym 2019 roku.

 

W 2017 roku mistrzostwa Europy były nieudane dla Polaków. Bardzo krótka trwała też przygoda z reprezentacją trenera Ferdinando de Giorgiego. Jego miejsce zajał Vital Heynen. Czy jak usłyszałeś,  że będziecie mieć nowego szkoleniowca to się ucieszyłeś? Czy raczej czekałeś na telefon od niego, żeby go lepiej poznać?

 

Kiedy się o tym dowiedziałem to praktycznie szykowałem się do zabiegu. Miałem wtedy kontuzjowaną stopę. Nie do końca wiedziałem czego się spodziewać.  Chwilę po ogłoszeniu nowego szkoleniowca,  zadzwonił do mnie Vital Heynen. Zapytał się jak wygląda stan mojego zdrowia. Czy jestem gotowy do tego, żeby nadal występować w reprezentacji. Od tej chwili miałem dobre relacje z trenerem. Nie oglądałem się już do tyłu. Parłem już tylko do przodu i do upragnionego sukcesu, jakim było mistrzostwo świata. Na początku słyszałem natomiast różne opinie o trenerze.  Wtedy zrobiłem coś czego nie lubię robić. Włączyłem Internet i  zasięgnąłem informacji na temat przyszłego trenera. We współpracy okazał się jednak bardzo oryginalną postacią.

 

Wielu obserwatorów, fachowców oraz trenerów mówiło, że Polacy nie mają potencjału na zdobycie złotego medalu podczas włosko-bułgarskiego turnieju. Twierdzili, że na tamten moment były drużyny lepsze od Biało-Czerwonych. Jednak to my mundial zakończyliśmy na pierwszym miejscu. Takie proste pytanie: Dlaczego?

 

Nie zgodzę się tutaj z jednym stwierdzeniem, które wypowiedziałeś. Na pewno w innych zespołach znalazło się kilku lepszych zawodników, którzy prezentowali się lepiej indywidualnie.  Jednak nie było lepszej drużyny niż my pod względem zgrania. Drużyny, która pójdzie za sobą w ogień.  Mogliśmy polegać na sobie.  Zespół, który stworzyliśmy był największą wartością, jaką dysponowaliśmy. Dzięki temu zdobyliśmy to złoto.

 

Losy mistrzostw świata toczyły się różnie. Polacy na początku turnieju mieli słabszych rywali,  z którymi przydarzyły się delikatne potknięcia w setach. Przebrnęliśmy pierwszą fazę rozgrywek i nagle… doszło do dramatycznego spotkania z Argentyną. Meczu, w którym nie mógł zagrać chory Michał Kubiak. Bałem się, że ta sytuacja mogła rozbić nasz zespół, bo w tym momencie  postawiliśmy się w bardzo trudnej sytuacji.

 

To był najgorszy moment na chorobę naszego lidera i kapitana. Oczekiwało się wtedy , że inni zawodnicy zrobią ten krok do przodu i wezmą ciężar gry na swoje barki. Wtedy też czułem dużo większą odpowiedzialność za grupę i wynik. Te dwa mecze z Argentyną i Francją był momentem, w którym zbieraliśmy szyki. Musieliśmy trochę przegrupować skład przed finałowymi spotkaniami. Myślę, że taka przeszkoda była nam jednak potrzebna. Przeskoczyliśmy przez nią i później byliśmy już pewni, że będziemy grać na wysokim poziomie.

 

Czy twoje występy w Turynie były tymi najlepszym w dotychczasowej karierze? W trakcie półfinałowego meczu z USA, siedziałem obok  włoskich dziennikarzy, którzy co chwili wykrzykiwali - Kurek monster, Kurek monster. Twoje mecze, w których grałeś we Włoszech były dwa razy lepsze od tych rozegranych w Bułgarii.

 

Sprzyja mi chyba liga włoska (śmiech). Trudno mi to opisać. Cała ta historia jest dla mnie jak dobry sen. Do samego końca nie wiem, co się wtedy wydarzyło, dlaczego wszystko tak świetnie zafunkcjonowało – ale tak – to była zdecydowanie najlepsza siatkówka w moim życiu.

 

Cała rozmowa Jerzego Mielewskiego z Bartoszem Kurkiem w załączonym materiale wideo.

Jerzy Mielewski, PN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze