Frankowski: Sprzedaż akcji kluczowa do przetrwania Wisły Kraków

Piłka nożna

- Wypłacenie części pensji jest podstawą. Pieniądze, które klub stara się pożyczyć lub zyskać ze sprzedaży akcji, są kluczowe, by była szansa na rozegranie rundy wiosennej - powiedział legendarny napastnik Wisły Kraków Tomasz Frankowski.

Polsat News: Piłkarze Wisły odbyli pierwszy trening. Zawodnicy od lipca nie dostawali pieniędzy, mimo to osiągnęli dobre wyniki w rundzie jesiennej. Co Pan o tym sądzi z perspektywy byłego sportowca?

Tomasz Frankowski: Należy oddać szacunek piłkarzom i sztabowi szkoleniowemu. Niestety, dwóch zawodników już odeszło z klubu, tymczasem zarząd sobie pensje wypłacał. To trudna sytuacja. Kuba Błaszczykowski, który rozwiązał kontrakt z VfL Wolfsburg, jest bardzo zainteresowany powrotem do Wisły. Jednak widzi, że nie ma za bardzo do czego wracać, ponieważ przy Reymonta jest ogromny bałagan.

Pomimo zamieszania, Błaszczykowski pojawił się na treningu drużyny. Podobno chce dograć sezon nawet za darmo. Sądzi Pan, że piłkarz takiego formatu może sobie na taki ruch pozwolić?

Kuba ma ambicje i chce zostawić po sobie dobre wrażenie, nie tylko przez zasługi z przeszłości. Nie sądzę, że dołączy do Wisły, jeśli drużyna nie otrzyma licencji. Możliwe, że transfer Błaszczykowskiego wiąże się z jakimś poważnym inwestorem. Z pewnością pomoc Bogusława Leśnodorskiego może zapewnić przyjście ludzi, którzy pomogą postawić klubowi stanąć na nogi.


Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze