Gdy Jan Hadrava zaskoczył zagrywką Wojciecha Żalińskiego, radomianie stracili szóstą piłkę z rzędu, a trener Prygiel poprosił o czas. Szkoleniowiec skierował swe pretensje właśnie w stronę przyjmującego:

 

– Masz wyjść i zap...! Z tej piłki, co na podwójnym bloku dostałeś, normalnie kończysz! Nie tłumacz się, proszę cię! – grzmiał szkoleniowiec Cerrad Czarnych.

 

Żaliński szybko wziął sobie do serca fachowe rady trenera. Jego gra zmieniła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wraz z Michałem Filipem i Tomaszem Fornalem był wiodącym graczem swej drużyny w zwycięskim starciu z olsztynianami.

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.