Zagrywka była kluczem do zwycięstwa olsztynian w premierowej odsłonie. Już w pierwszej fazie seta punktowali w tym elemencie Jakub Urbanowicz (1:3) oraz Robbert Andringa (5:8). Królem polowania został jednak Paweł Pietraszko. Jego seria w końcówce seta przesądziła o sukcesie gości. Siatkarze Indykpolu AZS wygrali sześć akcji z rzędu (15:23), a Pietraszko posłał na stronę rywali trzy asy (cztery w całym secie). W tej sytuacje przyjezdni spokojnie dokończyli robotę, a dwa brakujące punkty wywalczył Urbanowicz (16:25).

 

Set numer dwa potwierdził zasadę "kto zagrywa, ten wygrywa". Tym razem to gospodarze, mimo początkowych kłopotów (1:6–po dwóch asach Jana Hadravy, 10:14) lepiej serwowali. W środkowej części seta odrobili straty (14:14), a później nadawali ton wydarzeniom na boisku. W polu serwisowym oglądaliśmy popisy Wojciecha Żalińskiego (17:15) i Michała Filipa (21:17), który skończył też kilka ważnych piłek w ataku. Seta zwieńczył skuteczny atak z drugiej linii w wykonaniu Tomasz Fornala (25:20). 

 

Trzecią partię niezwykle efektownie rozpoczęli gospodarze (10:1). Siatkarze Indykpolu AZS byli bezradni, nie pomogły zmiany w składzie – gospodarze kontrolowali sytuację, a ich przewaga szybko wzrosła do dziesięciu oczek (15:5). W końcówce oglądaliśmy sporo błędów po obu stronach, a wynik na 25:14 ustalił  Norbert Huber.

 

W czwartej odsłonie sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Już na początku przewagę uzyskali siatkarze z Olsztyna (1:3, 6:10), znów w polu zagrywki dobrze prezentował się Pietraszko (7:12). Przy słabym przyjęciu radomian, przewaga przyjezdnych rosła (11:18, 12:21). Wydawało się, że mają wszystko pod kontrolą, ale w końcówce przytrafiła się im seria pięciu przegranych piłek (17:21). Zdołali jednak wygrać, a Andringa skończył tę część meczu skutecznym atakiem (18:25).  

 

Tie-breaka lepiej rozpoczęli gospodarze (4:1–po asie Żalińskiego, 8:4–przy zmianie stron). Później przyjezdnych dobiły jeszcze zagrywki Filipa (12:4). Przy takiej przewadze, siatkarze z Radomia spokojnie dokończyli spotkanie. Piłkę meczową wywalczył skutecznym atakiem Fornal, a w kolejnej akcji Żaliński zablokował atak Andringi (15:7).

 

Najwięcej punktów: Michał Filip (18), Tomasz Fornal (16), Wojciech Żaliński (15) – Cerrad Czarni; Jan Hadrava (15), Paweł Pietraszko (13), Jakub Urbanowicz (13), Robbert Andringa (10) – Indykpol AZS. Przy zbliżonej statystyce punktowych ataków (51–50),  gospodarze dominowali w bloku (18–8), olsztynianie natomiast w polu zagrywki (7–12; 5 asów Pietraszko). MVP: Michał Filip – choć zaczął mecz w roli rezerwowego, znakomicie zastąpił Maksima Żygałowa; z 18 oczek, dwa zdobył zagrywką, a trzy blokiem; miał ważną dla losów tie-breaka serię w polu serwisowym. 

 

Cerrad Czarni Radom – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (16:25, 25:20, 25:14, 18:25, 15:7)

 

Cerrad Czarni: Tomasz Fornal, Norbert Huber, Alen Pajenk, Dejan Vincic, Wojciech Żaliński, Maksym Żygałow – Michał Ruciak (libero) oraz Michał Filip, Reto Giger, Kamil Kwasowski, Jakub Rybicki.
Indykpol AZS: Robbert Andringa, Jan Hadrava, Paweł Pietraszko, Jakub Urbanowicz, Sebastian Warda, Paweł Woicki – Michał Żurek (libero) oraz Radosław Gil, Mateusz Kańczok, Serhiy Kapelus, Jakub Zabłocki, Miłosz Zniszczoł.