"Adamowicz miał ogromne serce do sportu. Jego śmierć to wielka tragedia"

Inne

Tragicznie zmarły prezydent Gdańska Paweł Adamowicz był wielkim przyjacielem sportu. Wspierał sportowców uprawiających zarówno dyscypliny indywidualne, jak i zespołowe. - Miał ogromne serce do sportu, co pokazywał swoją postawą, decyzjami - powiedział ekspert Polsatu Sport Wojciech Drzyzga.

27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zakończył się wielką tragedią. Prezydent Gdańska podczas "Światełka do nieba" został kilkukrotnie ugodzony nożem i w wyniku obrażeń zmarł.

 

- Nie chce się wierzyć w takie rzeczy. W cywilizowanym kraju, w dwudziestym pierwszym wieku, w dniu zabawy... Współczujemy rodzinie. Wiemy, że ten człowiek miał ogromne serce do sportu, co pokazywał swoją postawą, decyzjami. To było ponad polityką - powiedział Wojciech Drzyzga. - Mieszkańcy Gdańska pokazali, co to znaczy solidarność oddając krew, gdy prezydent jeszcze żył - dodał.

 

Cała Polska solidaryzuje się z rodziną zmarłego prezydenta i mieszkańcami miasta. - Oddajemy hołd Pawłowi Adamowiczowi, łączymy się z rodziną. Prezydent wielkiego polskiego miasta zamordowany. To jest katastrofa. Nie chce się w to wierzyć - powiedział Jerzy Mielewski.

 

Trefl Gdańsk zwrócił się do PGE Skry Bełchatów i Polskiego Związku Piłki Siatkowej z prośbą o przełożenie meczu szesnastej kolejki PlusLigi z uwagi na tragedię, która się wydarzyła. Prezes Dariusz Gadomski poinformował, że klub ma zamiar również poprosić CEV o przełożenie spotkania Ligi Mistrzów. - Prezydent Adamowicz w sposób szczególny pomógł ekipie z Gdańska przetrwać - skomentował Mielewski.

 

- Warto się zatrzymać, refleksja musi być. To nie była naturalna śmierć starszego seniora, tylko wielka tragedia - zakończył Drzyzga.

 

Rozmowa w załączonym materiale wideo. Cały odcinek "Prawdy Siatki" do obejrzenia tutaj.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze