Lista długów jednego z najbardziej zasłużonych polskich klubów pod względem objętości przypomina książkę telefoniczną. Sytuację poprawiło nieco zasilenie kasy przez Jakuba Błaszczykowskiego i dwóch biznesmenów, którzy wpłacili do niej po 1,3 mln złotych. Oprócz pożyczki, były kapitan reprezentacji Polski zdecydował się również reprezentować barwy klubu za darmo.

 

Jedną z osób, którym Wisła jest winna pieniądze pozostaje były trener drużyny Kiko Ramirez, prowadzący ją od stycznia do grudnia 2017 roku. Hiszpan okazał się pozytywnym zaskoczeniem - przed przyjazdem do Polski prowadził w Hiszpanii trzecioligowe Gimnastic Club de Tarragona oraz Center d'Esports L'Hospitalet, jak również czwartoligowy CD Castellón, jednak w Krakowie odnalazł się dosyć szybko i trzeba przyznać, że prowadzona przez niego ekipa grała przyzwoicie.

 

Problemem są jednak zaległości finansowe, jakie klub ma wobec niego. Cierpliwość Ramireza wypaliła się do końca, w związku z czym wyznaczył on termin na spłatę jego pensji i zagroził, że jeżeli Wisła nie zapłaci w ciągu 15 dni, to skieruje sprawę do FIFA.

 

"Dam klubowi jeszcze piętnaście dni, w tym czasie nie będę składał żadnego pisma. Później podejmę decyzję, co dalej. Mam wrażenie, że teraz poważni ludzie starają się pomóc Wiśle, ale potrzebują trochę czasu. Boli mnie, co dzieje się z tym klubem. Coś takiego nigdy nie powinno się przytrafić. Przeżywałem na Reymonta różne momenty. Były trudne chwile, ale wolę pamiętać o tych dobrych" - powiedział Ramirez w wywiadzie z "Przeglądem Sportowym".

 

Widać również, że ma on wielki żal do byłej już prezes Marzeny Sarapaty, oskarżonej w ostatnim czasie o popełnienie szeregu przestępstw finansowych.

 

"Pani prezes żyła kłamstwem, nie była szczera wobec mnie i reszty drużyny. To patologiczny kłamca. Bolały mnie oskarżenia, które wysuwała pod moim adresem. Od początku wiedziałem, że nie złapię z nią wspólnego języka. Nie rozumiała futbolu, nie potrafiła zarządzać klubem piłkarskim" - dodał.

 

Możliwe, że część z pieniędzy wpłaconych przez wspomnianą wcześniej trójkę trafi na konto Ramireza. Kibice klubu z siedzibą przy ulicy Reymonta będą musieli poczekać jeszcze trochę na rozwój wypadków.

 

W załączonym materiale wideo wypowiedź trenera Wisły Kraków Macieja Stolarczyka.