Dyrektor generalny FIVB zaskoczył wszystkich radosną informacją, którą przekazał podczas gali "Siatkarskie Plusy".

 

- Przed galą nikt o tym nie wiedział ani w Polsce, ani w Holandii. Dopiero w sobotę przed południem Azevedo bardzo zabiegał o miejsce na krótką mowę. Nie chciał powiedzieć nam o co chodzi. Upieraliśmy się, żeby nie przesadzić z patosem tej gali, więc nie chcieliśmy przesłania od prezydenta FIVB odczytanego przez dyrektora generalnego - powiedział dyrektor Kmita.

 

- Przed samym wejściem na antenę poprosił nas na chwilę na korytarz i poinformował, że została nam przyznana organizacja turnieju. Zapytał nas, czy jesteśmy zainteresowani ogłoszeniem tego podczas gali. Wraz z reżyserem Bolesławem Pawicą szybko wprowadziliśmy korekty w scenariuszu i przemowa doszła do skutku. Radość była wielka - dodał.

 

- Nie tylko dla nas w Telewizji Polsat, ale również dla Polskiego Związku Piłki Siatkowej to wielkie święto. Będzie to kolejna impreza, która dokumentuje pozycję polskiej siatkówki męskiej i żeńskiej i jest szansą na dołożenie jeszcze jednej cegiełki, która buduje markę oraz prestiż. Mówiąc językiem biznesu, brandu o nazwie Polska, który jest bardzo silny. Mam nadzieję, że dzięki tej imprezie zyska dodatkowe punkty - skomentował.

 

Fragment magazynu #7strefa w załączonym materiale wideo.