Impreza z 2016 roku cieszyła się dużym zainteresowaniem. Oprócz dwóch wcześniejszych triumfatorów rywalizowały jeszcze zespoły Rosji, Czech, Szwecji, Finlandii, Europy (złożony z zawodników spoza czterech uczestniczących krajów Starego Kontynentu) oraz Ameryki Północnej, którego barw bronili hokeiści kanadyjscy i amerykańscy mający nie więcej niż 23 lata. Data kolejnej nie jest jednak znana.
 
"Strony doszły do wniosku, że nie ma realnych szans na rozegranie Pucharu świata jesienią 2020 roku. Rozmowy będą jednak kontynuowane w celu osiągnięcia szerszego porozumienia, pozwalającego opracować kalendarz międzynarodowych rozgrywek na wiele lat" - napisano we wspólnym oświadczeniu NHL i organizacji zrzeszającej zawodników - NHLPA.
 
Hokej nie ma szczęścia do rywalizacji drużyn narodowych. Mistrzostwa świata odbywają się w tym samym terminie co faza play off ligi NHL i wielu czołowych zawodników na nie nie przyjeżdża. Ubiegłoroczne igrzyska olimpijskie w Pjongczangu były natomiast pierwszymi od 1994 roku, na których zabrakło gwiazd, bo NHL nie przerwała rozgrywek.