Vela doskonale zna realia hiszpańskich boisk, bowiem w latach 2012-2019 bronił barw Realu Sociedad i rozegrał w La Liga blisko 200 spotkań. Reprezentant Meksyku przed tym sezonem przeniósł się do Los Angeles, aby spróbować swoich sił w MLS i ma za sobą niezwykle udany rok. W ciągu ostatnich 12 miesięcy udało mu się strzelić 14 goli i dołożyć do tego 10 decydujących podań w 28 występach.
 
MLS brzmi niczym sportowa emerytura, jednak okazuje się, że takie liczby mogą zrobić wrażenie nawet na samej Barcelonie. Ta ma duży problem ze skrzydłowymi i brakuje jej głębi składu. W zespole nie sprawdzili się Malcom, a także Munir, który pożegnał się już z Camp Nou na rzecz Sevilli. W ich zastępstwo nie zostanie jednak ściągnięta gwiazda światowego formatu: wybór według hiszpańskiego Sport.es ma paść właśnie na 29-latka.
 
69-krotny reprezentant Meksyku ma być doskonałym uzupełnieniem Leo Messiego i Ousmane Dembele, a w wyjątkowych momentach może zagrać także jako "fałszywa dziewiątka". Strony zakładają półroczne wypożyczenie z opcją wykupu po zakończeniu sezonu.
 
W przeszłości występował także w Arsenalu, West Bromwich Albion i Osasunie.