Świetne pierwsze 45 minut to w tym sezonie dla Arsenalu prawdziwy ewenement. Kanonierzy prowadzili w tym sezonie na półmetku sezonu zaledwie... raz, jednak na słabo ostatnio grającą Chelsea wyszli naładowani niczym bulldogi.
 
Już pierwsze minuty powinny przynieść Kanonierom prowadzenie, ale to po upływie kwadransa zobaczyliśmy pierwszą bramkę. Mocno pod poprzeczkę uderzył Alexandre Lacazette, który zmieścił piłkę mimo niezwykle ostrego kąta. Świetny tego wieczoru Francuz pracował na przestrzeni całego boiska, a gospodarze byli w tym spotkaniu wszędzie tam, gdzie powinni być. Pierre-Emerick Aubameyang był w tym spotkaniu najmocniej widoczny... pod swoją bramką, gdy wślizgiem wybijał piłkę spod nóg Edena Hazarda. Gabończyk był o krok od pięknego trafienia przewrotką, jednak nieznacznie chybił.
 
Pierwsze 45 minut to dominacja totalna The Gunners: goście stworzyli sobie tylko jedną dogodną sytuację, którą przestrzelił Pedro. The Blues nie oddali ani jednego celnego strzału, Bernd Leno był więc bezrobotny. Po jednym ze stałych fragmentów wynik podwyższył Laurent Kościelny, który wreszcie zagrał na swoim starym poziomie. Kepę Arrizabalagę pokonał strzałem... barkiem.
 
W drugiej połowie Kanonierzy oddali inicjatywę, jednak The Blues nie mieli w sobotę żadnych argumentów, aby zejść z boiska jako zwycięzcy - nie funkcjonowała współpraca Edena Hazarda, Williana i Pedro. 
 
Tempo w drugiej części gry było senne, a najważniejszym wydarzeniem poważna kontuzja kolana Hectora Bellerina, który prawdopodobnie zerwał więzadła. Hiszpan zaliczył obiecujący występ po innej rekonwalencencji i może pauzować do końca sezonu...
 
Arsenal zbliżył się do Chelsea na trzy punkty i wciąż jest w grze o Ligę Mistrzów.
 
Arsenal FC - Chelsea FC 2:0 (2:0)
 
Bramki: Lacazette 14, Kościelny 39
 
Arsenal: Leno - Bellerin (Elneny 72'), Sokratis, Koscielny, Kolasinac - Xhaka, Guendouzi, Torreira, Ramsey (Maitland-Niles 67') - Aubameyang, Lacazette (Iwobi 67')
 
Chelsea: Kepa - Azpilicueta, Rudiger, David Luiz, M. Alonso - Kante, Jorginho, Kovacic (Barkley 63') - Willian (Giroud 68'), Hazard, Pedro (Hudson-Odoi 80')
 
Żółte kartki: David Luiz, Barkley (Chelsea).