Do upadku Siegela doszło w trakcie sobotniego konkursu drużynowego w Zakopanem. Niemiecki zawodnik oddał skok na odleglość 142.5 metra, ale niestety nie dał rady utrzymać się na nogach. 22-latek opuścił skocznię na noszach i natychmiast został odwieziony do szpitala.

 

Media posądzają o błąd jury konkursu, które pozwoliło na oddanie skoku w niebezpiecznych warunkach - "19-stej belki przy ciszy na skoczni". Żal do organizatorów ma selekcjoner Niemców, Werner Schuster, który ma nadzieję na jak najszybszy powrót Siegela do zdrowia.

 

Pierwsze diagnozy mówiły o zerwanych więzadłach krzyżowych w kolanie i takowe potwierdziły się w poniedziałkowy poranek. Siegel przejdzie operację jeszcze w tym tygodniu, ale czeka go kilkumiesięczna przerwa. A to oznacza koniec sezonu zimowego dla młodego Niemca.

 

Mimo upadku Siegela, niemiecka drużyna zdołała wygrać sobotnie zawody o 0.1 punktu nad Austrią.