Stadion San Siro w Mediolanie, według oficjalnych danych, może pomieścić 80 018 tysięcy kibiców. Na kilka dni przed meczem z wiceliderem tabeli Serie A zostało sprzedanych ponad 60 tysięcy biletów. Klub z Mediolanu za pośrednictwem mediów społecznościowych apeluje do zainteresowanych o pospieszenie się, jeżeli nie chcą zostać z pustymi rękoma.

 

Zainteresowanie sobotnią konfrontacją nie może nikogo dziwić. Dojdzie bowiem do starcia czwartej drużyny z drugim zespołem w klasyfikacji. Co prawda Rossoneri tracą trzynaście punktów do Napoli, ale postarają się im utrzeć nosa. Ci pierwsi walczą o pierwszą czwórkę na koniec sezonu i kwalifikację do Ligi Mistrzów, natomiast ich rywale wciąż marzą o dogonieniu Juventusu, do którego tracą dziewięć punktów.

 

Oprócz wysokich lokat obu ekip, nie brakuje dodatkowo podtekstów, a tym jednym z najważniejszych jest Carlo Ancelotti - obecnie szkoleniowiec Napoli, który w poprzedniej dekadzie pracował z Milanem, zdobywając z nim dwukrotnie Champions League. To prawdziwa legenda tego klubu, bo przecież jako zawodnik świętował z tym klubem również dwa triumfy w Pucharze Europy.

 

Kolejnym smaczkiem, zarówno dla włoskich kibiców, ale także dla polskich fanów jest udział w tym meczu trzech Polaków. W barwach gospodarzy powinien zadebiutować Krzysztof Piątek, który stanie naprzeciwko Arkadiusza Milika oraz Piotra Zielińskiego. Media na Półwyspie Apenińskim już teraz zacierają ręce na starcie dwóch napastników Biało-Czerwonych, którzy plasują się w czołówce klasyfikacji strzelców Serie A. Oczywiście większość jest ciekawa przede wszystkim dyspozycji tego pierwszego, który został pozyskany z Genoi za 35 milionów euro i dostanie szansę debiutu w niesamowitych okolicznościach.

 

 

WYNIKI I TABELA SERIE A