Sala był przerażony! "Tato, boję się"

Piłka nożna
Sala był przerażony! "Tato, boję się"
fot. PAP

Samolot z Emiliano Salą na pokładzie w tajemniczych okolicznościach zniknął z radarów w okolicy kanału La Manche. Jak się okazuje piłkarz od samego początku miał wątpliwości, czy lot starszą wersją Piper Malibu jest dobrym pomysłem...

Argentyńczyk, który kosztował Cardiff City rekordowe 15 milionów funtów, miał odbyć pierwszy trening z nowymi kolegami. Po załatwieniu wszystkich formalności w Nantes miał przylecieć do Walii. Niestety, nie udało mu się dolecieć. W poniedziałek wieczorem samolot zniknął z radarów i do tej pory nie został odnaleziony. Coraz mniej osób wierzy w pozytywne zakończenie sprawy.

 

We wtorek wieczorem policja w Guernsey, terytorium przy francuskim wybrzeżu na kanale La Manche, poinformowała, że na skutek zapadającej ciemności poszukiwania piłkarza zostały przerwane. Akcja została wznowiona w środę tuż po wschodzie słońca.

 

Dodatkowo namierzenie samolotu nie jest prostą sprawą, gdyż model Piper Malibu nie posiada nowoczesnych transponderów. Byli piloci stawiają sprawę jasno: lot jednosilnikową maszyną był szalonym pomysłem. Sala również miał co do tego wątpliwości.

 

- Jesteśmy w samolocie, który wygląda, jakby miał się rozpaść. Jeśli nie usłyszysz ode mnie niczego w ciągu 1,5 godziny, to nie wiem, czy wyślą kogoś, by mnie odnaleźć. Nie będą w stanie. Tato, naprawdę się boję - tak brzmiała jego ostatnia wiadomość głosowa.

 

Horacio Sala, ojciec piłkarza, potwierdził, że otrzymał takie nagranie.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze