Wydarzenia w Krakowie z ostatnich dni i fakt, że obecnie nie ma takiej możliwości, aby Wisłą nie dograła sezonu do końca to jednak kapitalna odpowiedź dla wszystkich ekspertów, którzy stanowczo twierdzili, że jedynym rozwiązaniem jest… ogłoszenie bankructwa i rozpoczęcie wszystkiego od nowa od czwartej ligi.

Sytuacja daleka jest oczywiście od sielanki. Ludzie, którzy zdecydowali się zapłacić za najpilniejsze potrzeby i utrzymać Wisłę przy życiu stanowczo od razu podkreślili, że pieniądze jedynie pożyczają i prędzej czy później będą chcieli je odzyskać. Na pierwszy rzut oka wygląda do tak, że klub po prostu jeszcze mocniej się zadłużył i żaden z wcześniejszych problemów nie zniknął. Być może wyrok został po prostu odroczony do końca sezonu. W tym momencie wydaje się jednak, że nie będzie tak źle. Według jednego z nowych ludzi, którzy rozpoczęli współpracę z klubem, kluczową kwestią w całym tym zamieszaniu jest odsunięcie od klubu bandytów, którzy od lat mieli wpływ na jego funkcjonowanie i przeniknęli struktury klubu. Nasz informator twierdzi, że jeszcze kilkanaście dni temu potencjalni sponsorzy czy też inwestorzy nie mieli przekonania, że klub w tej kwestii jest czysty.

 

Powoli jednak wątpliwości maleją i widać coraz wyraźniej, że problem po prostu zniknął wraz z byłymi władzami klubu. Nowe natomiast absolutnie odcięły się od patologii. Ale, skoro wcześniejszemu zarządowi nie udało się znaleźć wiarygodnego inwestora, to z jakiej racji ma się udać obecnemu? – często stawiane jest sensowne pytanie. Tyle, że poprzednicy po pierwsze nie mieli w tej kwestii żadnego doświadczenia, po drugie nie mieli czasu (teraz będzie na to pół roku), a po trzecie w związku z działaniami patologicznej grupy kibiców nie było po prostu klimatu dla potencjalnych inwestorów czy sponsorów. Teraz bez trudu udało się znaleźć firmę (Murapol), która wyłożyła 150 tysięcy złotych na zgrupowanie drużyny w Turcji. Można zakładać, że znajdzie się też podmiot, który nie przestraszy się 38-milionowego zadłużenia i po prostu przejmie klub.

 

W związku z nową dynamiką i być może nawet modą na Wisłę wiosną spodziewane jest radykalne zwiększenie (może nawet do 25 tysięcy) sprzedaży karnetów. Uwagę przykuwa nie tylko chęć przyczynienia się kibiców do powstania klubu z popiołów, ale także ciekawość czysto sportowa. Znów zobaczyć Kubę Błaszczykowskiego w koszulce Wisły to jest po prostu coś. Spodziewany jest także jakiś pozytywny ruch ze strony prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, który podczas słynnego cyrku z kambodżańskim biznesmenem, który miał przejąć klub z końcem ubiegłego roku, nie odegrał dobrej wizerunkowo roli. Według wtajemniczonych teraz prezydent ma wykonać jakiś gest. Być może zejdzie z ceny wynajmu stadionu, która obecnie wynosi ćwierć miliona złotych za miesiąc.

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY