Gra w finale Pucharu Polski dla żadnej z drużyn nie jest nowością. Bardziej doświadczona jest ZAKSA. Wystąpiła na tym etapie rozgrywek aż dziewięć razy sześciokrotnie zdobywając trofeum. Jastrzębianie mają na koncie cztery mecze finałowe. Ich skuteczność jest jednak nieco słabsza, bowiem tylko raz osiągnęli w nich sukces. Było to w 2010 roku, kiedy trenerem zespołu był Roberto Santilli. Szkoleniowiec po kilku latach wrócił i zamierza powtórzyć to osiągnięcie.

 

ZAKSA w półfinale rozprawiła się 3:1 z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Jurajscy Rycerze mieli kilka szans by zagrozić wicemistrzom Polski, lecz nie potrafili ich wykorzystać. Podopieczni trenera Andrei Gardiniego zaprezentowali się bardzo solidnie mimo absencji jednej z największych gwiazd w zespole, czyli Sama Deroo. Belg w starciu ćwierćfinałowym nabawił się urazu łydki.

 

Sobotna potyczka Jastrzębskiego Węgla z ONICO miała być niezwykle emocjonująca i wyrównana. Jak się okazało podopieczni Roberto Santilliego nie pozwolili siatkarzom z Warszawy zaprezentować pełni swoich umiejętności. Perfekcyjnie wykluczyli najmocniejszą broń stołecznych, czyli grę w ataku odrzucając ich od siatki atomową zagrywką. Ekipa Stephane'a Antigi nie była w stanie odpowiedzieć tym samym i gładko uległa 0:3 w ostatnim secie zdobywając zaledwie 14 punktów.

 

Do meczu rozstrzygającego o tym, kto zdobędzie trofeum trafiły więc dwie najmocniejsze na dany moment drużyny w kraju. ZAKSA od dłuższego czasu utrzymuje się na pozycji lidera PlusLigi. ONICO traci do niej dziewięć punktów i zajmuje drugą lokatę w zestawieniu.

 

Co ciekawe najlepszymi zawodnikami obu spotkań półfinałowych wybrani zostali rozgrywający. Świadczy to o tym, że bardzo dobrze prowdzili grę swoich zespołów. Który z nich poprowadzi swoich kolegów do zwycięstwa w tegorocznej edycji Pucharu Polski?

 

Transmisja meczu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel od godziny 14:45 w Polsacie Sport.

 

WYNIKI PUCHARU POLSKI