Polsat News: Walczysz w Łodzi, poniekąd twoje marzenia się spełniają, bo to twój teren.
 
Marcin Wrzosek: Jestem bardzo zadowolony z tego, że walczę z Łodzi, bo tutaj mieszkam. Jest to kolejne małe marzenie, będę walczył przed swoją publicznością.
 
Obaj wracacie po porażkach, co możesz powiedzieć o Danielu Torresie?
 
Przegrał on z Romanem Szymańskim, którego ja potrafiłem pokonać. Myślę, że to naturalna kolej rzeczy, że się spotykamy. To bardzo mocny i twardy rywal, dysponuje dużą siłą. Ciężko będzie go obalić. Ostatnio mocno pobił Filipa Wolańskiego, więc nie można go lekceważyć. To będzie dla mnie dobry stylistycznie przeciwnik. Lubię rywali, którzy idą na wymiany i zgotujemy łódzkiej publiczności świetne widowisko. 
 
Obaj walczycie niezwykle efektownie, to może być jedna z najlepszych walk tej gali?
 
Ta walka ma zdecydowanie papiery na walkę wieczoru tej gali. W Łodzi będzie wiele świetnych pojedynków, jednak nasza przebije inne pojedynki, bo jesteśmy szybcy - w przeciwieństwie do "klocków" z wagi ciężkiej.
 
Jakie są mocne i słabe strony Torresa?
 
Przede wszystkim siła fizyczna. Słabe strony Torresa wyeksponował Roman Szymański - w walce z pleców nie jest on tak silny, jak w stójce. Myślę, że ja również wyciągnę z tego wnioski. Zmęczę go w klinczu, a potem go znokautuję.
 
Wydaje się, że byłeś o krok od walki o pas, jednak przegrałeś ważne starcie z Salahdinem Parnassem. Jak może się potoczyć twoja kariera w kolejnych miesiącach?
 
Nie mam żadnych informacji na temat tego, co może się wydarzyć w kolejnych walkach KSW. Wydaje mi się, że aktualny mistrz Mateusz Gamrot będzie bronił pasa wagi lekkiej. Myślę, że Parnasse spotka się z Kleberem Koike Erbstem, a ja po zwycięstwie wezmę rewanż z którymś z tych zawodników. Mam coś do udowodnienia i widzę dla siebie taki właśnie scenariusz.
 
Jak wyglądają twoje przygotowania?
 
Jestem o wiele bardziej zmotywowany i chcę pokazać, że ostatnia porażka to był tylko błąd w sztuce, chcę się odbić. Borykałem się z paroma kontuzjami, teraz jestem w stu procentach zdrowy. Nie robiłem sobie żadnej przerwy po ostatnim pojedynku, cały czas jestem w treningu. Teraz tylko podwyższam swoją formę, myślę, że będzie to moja najlepsza dyspozycja dotychczas w KSW.
 
Rozmowa z Marcinem Wrzoskiem w załączonym materiale wideo.