Wydaje się, że okres na przełomie lutego i marca to istne przekleństwo Neymara. Wszystko zaczęło się w sezonie 2014/2015. Neymar nie mógł wystąpić w ligowym meczu Barcelony z Rayo Vallecano, gdyż pauzował za żółte kartki. Spotkanie odbywało się 8 marca. Dodajmy, że urodziny jego siostry, Rafaelli Santos przypadają na 11 marca. Sytuacja z żółtymi kartkami przytrafiła mu się w tamtym sezonie tylko raz.

Rok później było podobnie, jedyne zawieszenie zdarzyło mu się w meczu z SD Eibar 6 marca. Co prawda wystąpił w kolejnym meczu, sześć dni później. Następne trzy lata to już seria kontuzji. W 2017 roku opuścił spotkanie z Deportivo La Coruna 12 marca z powodu urazu mięśniowego. Innej kontuzji w tamtym sezonie nie odniósł.

Przed rokiem pod koniec lutego doznał kontuzji złamania śródstopia, która wykluczyła go z gry do końca sezonu. Teraz przytrafiła mu się podobna historia, gdyż uszkodził tę samą część stopy. Lekarze twierdzą, że na pewno nie wróci na pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Mało prawdopodobny jest również jego występ w rewanżu 9 marca.

 


Kolejny pech Neymara znowu przypadł na ten sam okres. Oczywiście wydaje się, że zwłaszcza dwie ostatnie kontuzje są dziełem przypadku. Brazylijczyk za każdym razem, gdy nie mógł grać, pojawiał się u swojej siostry, aby świętować jej urodziny. Czy w tym roku będzie tak samo? Ważniejszym pytaniem jest jednak, kiedy klątwa kontuzji w okolicach marca opuści najdroższego piłkarza w historii futbolu?

WYNIKI I TABELA LIGI FRANCUSKIEJ

WYNIKI I FAZY GRUPOWEJ ORAZ DRABINKA FAZY PUCHAROWEJ LIGI MISTRZÓW