Krystian Natoński: Jesteśmy po ceremonii Face to Face przed walką 1 marca z Michałem Cieślakiem, ale zanim o tym porozmawiamy, to chciałem zapytać się czy lubisz MMA?

 

Youri Kalenga: Oczywiście, bardzo lubię MMA. Co prawda nigdy nie miałem okazji samemu spróbować swoich sił w tej dyscyplinie, ale mam wielu przyjaciół, którzy uprawiają MMA. To bardzo ciężki sport. Ja jednak wolę boks.

 

A chciałbyś kiedyś spróbować swoich sił w MMA?

 

Jeżeli przyjdzie taki dzień, w którym będę miał promotora bądź menadżera, który będzie mnie widział w świecie MMA, to czemu nie. Będzie mi bardzo miło, ponieważ wiem jak odpowiednio pracować nogami, a to dlatego, że uprawiałem kiedyś judo. Więc jeżeli będę miał promotora, który będzie preferował MMA, to wówczas nie widzę żadnego problemu.

 

Jesteśmy po ceremonii face to face z Michałem Cieślakiem. Zauważyłeś u niego w oczach nerwowość?

 

Nie, nie zauważyłem, żeby się stresował. Ja też nie czułem stresu, ponieważ czuję głód walki po ostatnim pojedynku z Mateuszem Masternakiem, po którym miałem przerwę. Wciąż czuję wściekłość po tamtej porażce.Wówczas miałem problemy z moim menadżerem, nie byłem dobrze przygotowany. Ale teraz czekam z utęsknieniem na zwycięstwo w walce z Cieślakiem, aby następnie ponownie zawalczyć z Masternakiem. To najwyższa pora, ponieważ od walki nie minął miesiąc tylko więcej czasu. Masternak, mam dla ciebie wiadomość: Wracam do ciebie do Polski!

 

Wyciągnąłeś wnioski po ostatniej przegranej walce z Masternakiem?

 

Tak, wyciągnąłem, ale ja po prostu miałem złego menadżera, który niszczył moją karierę. Nie miałem nawet odpowiednich sparingpartnerów. Dzisiaj Masternak może czuć się dumny, że mnie pokonał. Pokonał zawodnika, który nie był dobrze przygotowany do walki. Ale teraz będzie inaczej i po walce z Cieślakiem znowu zmierzę się z Masternakiem, aby odzyskać pas. A to dlatego, że jestem wściekły, że Masternak mnie pokonał, ponieważ nie byłem dobrze przygotowany. Czuję wstyd, że ze mną wygrał. Czekam z utęsknieniem na walkę w Polsce, ponieważ kocham polską publiczność, polskich kibiców, którzy dodają mi energii. Słysząc ich okrzyki, to mnie napędza. Odkryłem jedną rzecz w Polsce. Mianowicie Polacy kochają sporty walki. Widziałem to na własne oczy. Będę przygotowany na walkę z Cieślakiem, a potem pokonam Masternaka. Jestem bardzo zdeterminowany.

 

Lubisz odwiedzać Polskę, mimo że pogoda na zewnątrz jest mroźna.

 

Ale we Francji pogoda jest taka sama. Mamy zimę. Jestem do tego przyzwyczajony, że w Europie o tej porze roku panuje taka aura. Ale mróz nie przeszkadza mi w poszukiwaniu pieniędzy dla moich dzieci. Zrobię wszystko aby tak się stało i będę dążył do zwycięstwa, ponieważ pieniądze same w sobie nie są dla mnie istotne, a wygrana. Nie mogę doczekać się, aż rozwalę łęb Cieślakowi, a następnie zrobię to samo z Masternakiem. Możesz odwiedzić mnie na treningu i zobaczyć jak boksuję. Będę gotowy.

 

Czujesz się wypoczęty i dobrze przygotowany przed walką z Cieślakiem?

 

Przed walką z Masternakiem nie byłem dobrze przygotowany, ale teraz będzie inaczej. Wkładam w przygotowania całego siebie, całe swoje serce. Niedługo będę sparował z moim sparingparnterem Carlosem Takamem, który jest najlepszym pięściarzem w wadze ciężkiej we Francji i który z pewnością doda mi pewności siebie. Z nim nie ma żartów i wiem, że nie będzie łatwo, ale właśnie tego mi potrzeba - porządnego i poważnego sparingpartnera. Tego mi wcześniej brakowało. Teraz nie ma żartów. Wiem, że moje przygotowania wyglądają na poważnie i nikt mnie nie pokona! Udowodnię to 1 marca i z tego powodu zapraszam wszystkich polskich kibiców, także tych, którzy widzieli mnie pokonanego w starciu z Masternakiem. W pojedynku z Cieślakiem zaprezentuję swoją determinację.

 

No to trzeba to podkreślić, że po Cieślaku będziesz walczył z Masternakiem.

 

Po Cieślaku zawalczę z Masternakiem. Masternak! Nasz bilans wynosi w tym momencie 1:1, ale nasz związek musi trwać dalej! Przekonamy się kto wygra.