Po bardzo słabym początku sezonu, Grosicki i całe Hull City wróciło na właściwe tory. Reprezentant Polski przez długie tygodnie miał problemy z regularną grą, a co za tym idzie - liczbami.
 
W drugiej fazie sezonu ustabilizował jednak formę i w ostatnich tygodniach stanowił o sile zespołu z Hull, często mając udział przy golach. Te pomogły wspiąć się zespołowi na 10. miejsce w tabeli, ze stratą zaledwie czterech punktów do miejsc premiowanych play-offami.
 
W styczniu Hull wygrał dwa z czterech rozegranych spotkań, a Polak miał udział przy ponad połowie trafień swojego zespołu (11). Grosicki popisał się w tym miesiącu dwoma golami i aż czterema asystami. Łącznie w tej kampanii ma pięć trafień i sześć decydujących podań.
 
Wysoka forma Polaka skłoniła władze ligowe do nominacji. Skrzydłowy ma szansę zostać piłkarzem miesiąca w Championship, będzie musiał jednak wygrać walkę z Tammym Abrahamem (Aston Villa), Adamem Armstrongiem (Blackburn Rovers) i Olim McBurnie (Swansea).