"The Times" poinformował o tęsknoście francuskiego menedżera za futbolem. Mieszkający na co dzień w Londynie Wenger potwierdził, że nie podejmie się pracy w żadnym z klubów Premier League. Powodem są oczywiście 22 lata spędzone za sterami Arsenalu.
 
Brytyjskie media piszą o czterych ofertach, które czekają na 69-letniego już menedżera. Ta najbardziej konkretna ma pochodzić z Paryża i zakłada objęcie stanowiska dyrektora do spraw sportowych w Paris Saint-Germain. Wenger miał już porozmawiać nawet z trenerem Thomasem Tuchelem i zarządem PSG.
 
Pozostałe oferty są bardziej tajemnicze i mają dotyczyć jednej reprezentacji narodowej (prawdopodobnie Katar) oraz dwóch dużych europejskich klubów. Do tej pory Wenger łączony był między innymi z pracą w AC Milan, Realu Madryt oraz Bayernie Monachium - przymierzano go praktycznie do każdego dużego klubu, w którym obecnie trwał kryzys. Oficjalną ofertę wysłało Saint-Etienne, jednak Francuz ją odrzucił.
 
Legenda Arsenalu prowadziła zespół z Północnego Londynu w 1235 spotkaniach, 707 z nich zostało wygranych. Posadę szkoleniowca Kanonierów pełnił od 1 października 1996 roku do 13 maja 2018. Wcześniej był trenerem AS Nancy, AS Monaco oraz Nagoya Grampus.