Gospodarze zaczęli mecz od prowadzenia 10:6, ale szybko tę przewagę roztrwonili i przegrali do 20. W drugiej partii ZAKSA "bezpiecznie" prowadziła od początku do końca.
 
Trzeci set też przyniósł przewagę gości. Po stronie jastrzębian było nerwowo, kilka razy nie zgadzali się z decyzjami sędziów, w efekcie czerwoną kartką ukarany został ich trener Roberto Santilli, co skutkowało stratą dodatkowego punktu. Gospodarze zerwali się jeszcze do odrabiania strat w końcówce, jednak nie zdołali przedłużyć rywalizacji.
 
– Na razie ZAKSA jest dla nas za mocna, ale wciąż pozostaje zespołem do pokonania. Goście byli faworytem. Zaczęliśmy dobrze i nagle "bach", straciliśmy cztery punkty z kolei. Nasza gra siadła, rywale się nakręcili. A wtedy ciężko z nimi grać – podsumował reprezentacyjny atakujący gospodarzy, dwukrotny mistrz świata.
 
Jego zdaniem ZAKSA gra dotychczas w sezonie najbardziej "poukładaną" siatkówkę.
 
– Trudno ich zaskoczyć w jakimś elemencie. My po dobrym początku stanęliśmy, nie wiem, czemu tak się stało. Trudno było nam wrócić do dobrej gry. Odrabialiśmy część strat, potem kędzierzynianie znów nam odskakiwali. Trener rotował składem, ale przegraliśmy 0:3 i punktów nie mamy. Jedyny plus to dziewięć dni do kolejnego meczu ligowego z Gdańskiem, do którego musimy się dobrze przygotować – zakończył Konarski.
 
W załączonym materiale wideo skrót meczu Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (20:25, 19:25, 20:25).