Wisła przystępuje do drugiej części rozgrywek po burzliwych przejściach związanych z kłopotami finansowymi. Odbiło się to też na jakości zespołu, z którym pożegnało się siedmiu kluczowych zawodników: Zoran Arsenic, Jesus Imaz i Martin Kostal przeszli do Jagiellonii Białystok, Jakub Bartkowski do Pogoni Szczecin, Tibor Halilovic do HNK Rijeka, Dawid Kort do Atromitosu Ateny, a Zdenek Ondrasek do FC Dallas. W ich miejsce przyszli: Jakub Błaszczykowski, Łukasz Burliga, Łukasz Klemenz, Vukan Savicevic, a z wypożyczenia do Puszczy Niepołomice powrócił Krzysztof Drzazga.

 

"Jesteśmy na etapie budowania zespołu, tak jak pół roku temu. Zmieniło się wielu zawodników, sporo elementów musi się dotrzeć, aby drużyna funkcjonowała na takim poziomie, jakbym sobie życzył. Zdaję sobie sprawę, że będą niedociągnięcia. Dlatego chciałbym ostudzić nieco oczekiwania. Nie chcę mówić o żadnych celach długoterminowych. Obecnie dla nas jedynym celem jest mecz z Górnikiem Zabrze" – powiedział trener Stolarczyk.

 

W spotkaniu tym nie będzie on mógł skorzystać z czterech piłkarzy: Jakuba Bartosza, Adama Buksy, Rafała Boguskiego i Pawła Brożka. Szczególnie dotkliwa może okazać się strata tego ostatniego. Brożek na jednym z treningów uszkodził sobie bark i w poniedziałek przejdzie operację. Do treningów najwcześniej wróci za kilka tygodni. Dlatego niewykluczone, że Wisła pozyska jeszcze jakiego napastnika, gdyż na tej pozycji jest spory deficyt. Stolarczyk powiedział jednak, że musi to być piłkarz pasujący do zespołu.

 

"Poczekamy jak rozwinie się sytuacja, nie jesteśmy zdesperowani" – zastrzegł się.


Wisła przez ostatnie tygodnie była w centrum zainteresowania. Informacje z klubu dominowały nie tylko w serwisach sportowych.


"My jednak skupialiśmy się na tym, co dla nas najważniejsze, czyli na przygotowaniu do meczu z Górnikiem. Zrobiliśmy co należało, udało nam się nawet pojechać na tydzień do Turcji, gdzie mogliśmy trenować w innych warunkach klimatycznych, niekoniecznie lepszych, ale jak przeżyliśmy prawie tornado, to przeżyjemy i te siedemnaście kolejek" – żartował Stolarczyk.

 

Wisła ma w dorobku 29 punktów, czyli o 12 więcej niż przedostatni w tabeli Górnik. Zabrzanie w styczniu wzmocnili jednak swoją kadrę, udało im się też zatrzymać swojego najlepszego piłkarza – Szymona Żurkowskiego, który dopiero latem przeniesie się do Fiorentiny.

 

"Górnik walczy o życie i jest zdeterminowany, aby wrócić do formy z poprzedniego sezonu. Trener Marcin Brosz ma plan i mądrze buduje ten zespół. Doszło tam jednak kilku graczy i oni sami do końca nie wiedzą na co ich stać" – podkreślił Stolarczyk, który nie mógł obejrzeć rywala w ostatnim sparingu z Banikiem Ostrawa, gdyż został on odwołany, ze względu na opady śniegu.

 

Spotkanie Górnika Zabrze z Wisłą Kraków rozpocznie się w poniedziałek o godz. 18. W poprzednim meczu tych zespołów "Biała Gwiazda" wygrała 3:0.

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY