To pierwsza porażka "Czerwonych Diabłów" pod wodzą zatrudnionego w grudniu Norwega, który zastąpił Jose Mourinho. Przed meczem z PSG Solskjaer mógł pochwalić się imponującą serią - jego podopieczni w 11 meczach (licząc wszystkie rozgrywki) zanotowali 10 zwycięstw i jeden remis.

 

- To jest poziom, na którym chcemy wejść. Rozmawialiśmy o czołowej czwórce (w Premier League), to jedna sprawa, ale chcemy być na szczycie, a Manchester United powinien właśnie tam być - przyznał po porażce z PSG Solskjaer.

 

Paryżanie, choć osłabieni brakiem m.in. kontuzjowanych Brazylijczyka Neymara i Urugwajczyka Edinsona Cavaniego, praktycznie od początku spotkania sprawiali lepsze wrażenie, a zwycięstwo zapewnili sobie w drugiej połowie.

 

W 53. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnym strzałem z bliska popisał się Presnel Kimpembe. Gospodarze musieli się odkryć, co wykorzystali mistrzowie Francji. W 60. minucie po kontrataku wynik ustalił Kylian Mbappe.

 

- To najbardziej topowa drużyna, z którą graliśmy. Nasi piłkarze są teraz rozczarowani, ale myślę, że wiedzą, iż musimy podnieść nasz poziom, aby osiągnąć taki, na jakim chcemy się znaleźć - powiedział norweski szkoleniowiec.

 

Przyznał jednocześnie, że pierwsza porażka drużyny pod jego wodzą nie powstrzyma rozpędu, jakim MU imponował w ostatnich tygodniach.

 

- Nie, absolutnie nie, ponieważ w tym klubie musimy się pozbierać. Jesteśmy w rozgrywkach, w Lidze Mistrzów, gdzie zawsze będzie trudno, ale naszą codziennością jest krajowa liga, więc się nie obawiam - podkreślił trener MU.

 

Jego zdaniem sprawa awansu do ćwierćfinału, mimo trudnej sytuacji, nie jest jeszcze przesądzona.

 

- Reakcją w szatni po porażce było rozczarowanie, ale kiedy pojedziemy do Paryża, będziemy chcieli osiągnąć cel. Trudno wspiąć się na taką górę, jednak nie jest to niemożliwe - dodał Solskjaer.

 

W innym wtorkowym spotkaniu 1/8 finału Roma pokonała u siebie FC Porto 2:1.

 

W załączonym materiale wideo skrót meczu Manchester United - PSG 0:2.