Wprawdzie los dortmundczyków w Champions League nie jest jeszcze przesądzony, ale po środowej porażce na Wembley z Tottenhamem Hotspur 0:3 trudno będzie o awans do ćwierćfinału.

 

Borussia nie odniosła zwycięstwa w żadnym z czterech ostatnich meczów: z Tottenhamem w LM, z Werderem Brema w Pucharze Niemiec oraz z Eintrachtem Frankfurt i Hoffenheim w Bundeslidze. Jej przewaga w tabeli ekstraklasy nad drugim Bayernem Monachium stopniała do pięciu punktów.

 

W poniedziałkowy wieczór (godz. 20.30) podopieczni Szwajcara Luciena Favre'a będą mieć dobrą okazję, aby wrócić na zwycięską ścieżkę. Zmierzą się bowiem na wyjeździe z ostatnim w tabeli FC Nuernberg w 22. kolejce.

 

- Mamy teraz kilka dni, aby przygotować się do poniedziałkowego meczu, i będziemy chcieli wrócić na właściwe tory. Te, na których byliśmy przez kilka tygodni, a nawet miesięcy - powiedział były kapitan BVB Sebastian Kehl, obecnie sprawujący w klubie dyrektorskie stanowisko.

 

W sześciu spotkaniach fazy grupowej Champions League dortmundczycy stracili zaledwie dwa gole. Defensywa była zresztą silnym punktem drużyny od początku sezonu. W ostatnich trzech meczach rywale pokonali jej bramkarzy aż dziewięć razy.

 

- Mecz z Tottenhamem był trzecim z rzędu, w którym straciliśmy trzy bramki. Wyglądaliśmy, jakbyśmy po prostu przestali grać w piłkę. Musimy wystrzegać się błędów, bo na tym poziomie są one zawsze wykorzystywane - dodał Kehl.

 

Od pewnego czasu Piszczek zmaga się z kontuzją pięty. Polak nie zagrał z Tottenhamem ani z Werderem, ale wrócił na chwilę na mecz z Hoffenheim, w którym zaliczył asystę.

 

Gdy dortmundczycy, którzy zgromadzili 50 punktów, przystąpią do spotkania z FC Nuernberg, mogą mieć już tylko dwa więcej od Bayernu. Mistrzowie Niemiec zagrają w piątkowy wieczór (20.30) na wyjeździe z Augsburgiem.

 

Monachijczycy, których piłkarzem jest Robert Lewandowski, być może wystąpią w częściowo rezerwowym składzie. Chorwacki szkoleniowiec Niko Kovac może dać odpocząć najlepszym, ponieważ we wtorek Bayern zagra na wyjeździe z Liverpoolem w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

 

Gdyby jednak Lewandowski wziął udział w piątkowym spotkaniu, będzie miał szansę wyrównać, a nawet pobić rekord Claudio Pizarro. Peruwiańczyk jest najskuteczniejszym piłkarzem zagranicznym w historii Bundesligi z dorobkiem 194 bramek, Polak zdobył dotychczas o jedną mniej.

 

Trzecia w tabeli Borussia Moenchengladbach - 42 pkt - zmierzy się w niedzielę o 15.30 we Frankfurcie z Eintrachtem, który zajmuje piąte miejsce z 33 punktami.

 

WYNIKI I TABELA BUNDESLIGI