Pellegrino, który triumfował w tej konkurencji dwa lata temu stracił do zwycięzcy 0,23 sekundy. W czwartek Włoch miał najlepszy czas zarówno w ćwierćfinale, jak i w półfinale. W obu przypadkach drugi wynik należał do Klaebo. Podobnie układała się sytuacja w decydującym biegu, ale gdy do mety zostało kilkaset metrów, to Norweg w efektownym stylu minął zawodnika z Italii. Trzeci na mecze Retiwycz nieco od tej dwójki odstawał, minął ją 1,37 sekundy po Norwegu.

 

22-letni Klaebo to trzykrotny mistrz olimpijski z Pjongczangu, ale dotychczas zdobył tylko jeden medal MŚ - brąz wywalczony dwa lata temu w sprincie łyżwą.

 

Norweg brylował w poprzednim sezonie w Pucharze Świata i w efektownym stylu sięgnął po Kryształową Kulę. W obecnym na początku nie błyszczał, ale wrócił na zwycięską ścieżkę i prowadzi obecnie w klasyfikacji generalnej. Na początku stycznia zaś po raz pierwszy w karierze triumfował w Tour de Ski.

 

Staręga na MŚ jeździ regularnie od 2011 roku. Życiowy sukces siedlczanin odniósł w 2017, kiedy w Lahti w tej samej konkurencji został sklasyfikowany na ósmej pozycji. W czwartek 29-letni biegacz był bliski wywalczenia przepustki do ćwierćfinału. Zajął 31. pozycję i do awansu zabrakło mu 0,18 s.

 

- Nawet wiem, który moment zaważył o moim odpadnięciu. Na finiszu mnie zachwiało i tam to przegrałem - zaznaczył Staręga.

 

W eliminacjach odpadli także pozostali dwaj Polacy - Kamil Bury i Dominik Bury. Zajęli - odpowiednio - 48. i 63. miejsce.

 

Sprint techniką dowolną mężczyzn

 

1. Johannes Hoesflot Klaebo (Norwegia) 3.21,17
2. Federico Pellegrino (Włochy) strata 0,23
3. Gleb Retiwycz (Rosja) 1,37
4. Richard Jouve (Francja) 1,99
5. Emil Iversen (Norwegia) 2,25
6. Lucas Chanavat (Francja) 21,50
...
31. Maciej Staręga (Polska) odpadł w eliminacjach
48. Dominik Bury (Polska) odpadł w eliminacjach
63. Kamil Bury (Polska) odpadł w eliminacjach