Hirscher, zdecydowany lider klasyfikacji generalnej PŚ, prowadził po pierwszym przejeździe niedzielnych zawodów. Wyprzedzał Kristoffersena o 0,22 s, ale w drugim przejeździe popełnił błąd na środkowym odcinku trasy. Ostatecznie stracił do Norwega zaledwie 0,04 s.
 
Trzecie miejsce zajął Francuz Thomas Fanara - 0,39 za triumfatorem. Polacy nie startowali.
 
Do końca sezonu Pucharu Świata pozostały dwa slalomy giganty i wiadomo już, że Hirscher zapewnił sobie małą Kryształową Kulę w tej specjalności.
 
Utytułowany Austriak wygrał 13 z 16 ostatnich zawodów Pucharu Świata w gigancie, ale przegrał z Kristoffersenem w niedawnych mistrzostwach świata w Aare. Zdobył wówczas srebro, wcześniej borykał się z przeziębieniem.