To trzeci tytuł mistrza kontynentu najmłodszego ze sportowego rodzeństwa; latem 2018 wywalczył dwa złote medale imprezy tej rangi na stadionie - w Berlinie był najlepszy na 1500 i 5000 metrów.

 

Tercet braci: najstarszego Henrika (m.in. złoty medalista ME na 1500 m z Helsinek z 2012), 25-letniego Filipa oraz Jakoba trenuje ojciec Gjert, który ma nie tylko sportowe wymagania wobec synów.

 

- Sport i sukcesy to nie wszystko. Ważna jest podstawa, czyli wykształcenie, więc grzecznie wrócił tam, gdzie na razie jest jego miejsce - podkreślił ojciec po tym, jak jego najmłodsza latorośl nie wyrażała entuzjazmu wobec powrotu do szkoły kilka miesięcy temu.

 

Ojciec wiedział, że Jakob ma ogromny talent.

 

- Wiedziałem, że będzie gwiazdą za 10 lat, zresztą syn był sam o tym przekonany. Wszystko przychodzi mu naturalnie, na nic się nie skarży, nie szuka poklasku. W życiu prywatnym jest skryty i spokojny - mówił w wywiadzie dla magazynu "L'Equipe" Ingebrigtsen senior.

 

Norwegowie już teraz mogą stworzyć lekkoatletyczny tercet, jak belgijscy bracia Kevin, Jonathan i Dylan Borlee.

 

W 80-tysięcznym Sandnes, rodzinnym mieście biegaczy, panuje ogromne zainteresowanie lekkoatletyką, a każdy kolejny sukces powoduje euforię. Klub Sandnes IL, który przed ponad rokiem miał problemy z rekrutacją młodzieży, musi teraz odrzucać podania rodziców, którzy chcą zapisać dzieci na treningi.