Kędzierzynianie przegrali w lutym dwa mecze PlusLigi, a w czwartek, po porażce z włoskim zespołem Cucine Lube Civitanova 2:3 stracili szansę awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

 

- Jestem pewien, że zawodnicy ZAKSY, jej sztab trenerski i kibice, są rozczarowani brakiem awansu w LM. Ale też wiem, że w niedzielę skupią się tylko na naszym meczu – mówi australijski szkoleniowiec.

 

Jego drużyna w swojej hali pokonała w tym sezonie m.in. Skrę Bełchatów i ONICO Warszawa.

 

- Te zwycięstwa dały nam pewność siebie, ale nie jesteśmy faworytem w najbliższym starciu. Przegraliśmy z ZAKSĄ już dwukrotnie w tym sezonie, w lidze i Pucharze Polski - zaznaczył Lebedew.

 

Zawiercianie zajmują obecnie piąte miejsce w tabeli.

 

- Naszym celem jest zakończenie części zasadniczej w tym miejscu i gra w play off. Przed sezonem celem klubu była poprawa poprzedniej lokaty (9). Moim celem jest być lepszym z tygodnia na tydzień. Wiem, że poprawiając się i walcząc o wygraną mamy szansę na wszystko – podkreślił trener.

 

Komplementował też zawierciańskich kibiców.

 

- Wsparcie w Zawierciu ze strony kibiców, sponsorów i wszystkich ludzi jest niezwykłe. To niesamowite uczucie, kiedy widzę uśmiechy na twarzach fanów po zwycięstwie, a nawet po wielkiej walce. Mam nadzieję zobaczyć te uśmiechy także w niedzielę – zakończył Lebedew.

 

Transmisja meczu Aluron Virtu Warta Zawiercie - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w niedzielę o godz. 14.45 w Polsacie Sport.

 

WYNIKI I TABELA PLUSLIGI