W akcji poszukiwawczej brała udział grupa Baska Alexa Txikona, która została przetransportowana spod K2 helikopterami armii pakistańskiej pod "Nagą Górę" zaliczaną do najbardziej wymagających szczytów Ziemi, choć dopiero dziewiątą pod względem wysokości, oraz Pakistańczyk Alid Sadpara. Ten ostatni, wraz z Txikonem i Włochem Simone Moro, jako pierwszy w historii stanął zimą na szczycie Nanga Parbat, co stało się 26 lutego 2016 r. Włoszka Tamara Lunger, wspinająca się w tym zespole, wycofała się niespełna 200 m pod szczytem.
 
Pod względem wypadków śmiertelnych (ponad 80) ten masyw w Himalajach Zachodnich zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2, jedynym niezdobytym zimą ośmiotysięcznikiem. W styczniu 2018 roku akcja ratunkowa na tej górze z udziałem Polaków działających zimą pod K2 przeszła do historii himalaizmu. Adam Bielecki, Denis Urubko (ma polskie obywatelstwo), Piotr Tomala i Jarosław Botor zostali przetransportowani wojskowymi helikopterami pod masyw Nanga Parbat. Wspinali się w ekstremalnych warunkach, także w nocy, ponad 1000 m, co pozwoliło na odnalezienie i uratowanie Francuzki Elisabeth Revol, która znajdowała się na wysokości około 6100 m. Tomasza Mackiewicza, który wspinał się z nią i miał również dotrzeć do szczytu, ale pozostał powyżej 7000 m, nie udało się uratować.
 
Nardi i Ballard próbowali drogi na szczyt przez Żebro Mummery'ego (Brytyjczyk, który jako pierwszy człowiek na świecie podjął w 1895 roku próbę zdobycia Nanga Parbat tą właśnie drogą) formacje skalną, lecz bardzo narażoną na schodzące lawiny. Nardi był już wcześniej zimą pod Nanga Parbat w 2015 roku.
 
Tomowi Ballardowi miłość i fascynację górami zaszczepiła matka Alison Hargreaves, która była pierwszą kobietą jaka zdobyła najwyższy z ośmiotysięczników Everest (8848 m) sama, bez wsparcia Szerpów i bez tlenu, w maju 1995 roku. Zmarła kilka miesięcy później, w sierpniu podczas załamania pogody gdy wspinała się na K2. Jej syn Tom miał wówczas siedem lat.
 
Txikon w emocjonalnym wpisie na swoim profilu na Facebooku opisał ponad tydzień poszukiwań na "Nagiej Górze", podczas których wspinacze dotarli do obozu 2, gdzie znaleźli zniszczone przez ogromna lawinę namioty Nardiego i Ballarda. Dotarli także kilkaset metrów powyżej niego w poszukiwaniu śladów po zaginionych himalaistach.
 
"To był (relacja na FB - PAP) kawałek tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku dni, ciężkich dni i z wielkim obciążeniem emocjonalnym" - podsumował Bask, który w sobotę był w drodze powrotnej do Skardu.
 
Pierwszego wejścia na "Nagą Górę" dokonał 3 lipca 1953 roku Herman Buhl. 29-letni wówczas Austriak samotnie, bez tlenu, przebył ostatnie 1300 m na flance Rakhiot, będąc pod wpływem środka dopingującego na bazie amfetaminy.
 
Na 10 spośród 14 ośmiotysięczników jako pierwsi zimą wspięli się Polacy, w tym na jeden - Sziszapangmę - wspólnie z Włochem Moro.