Do końca sezonu zasadniczego w PlusLidze już tylko dwie kolejki. Mecz Chemika Bydgoszcz z Asseco Resovią kończy rundę spotkań numer 24. Broniący tytułu siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali w niej GKS Katowice 3:1 i jest to wynik, który może mieć bardzo duże znaczenie dla składu pierwszej szóstki przed play-off.

 

Bełchatowianie, dzięki zwycięstwu nad drużyną ze Śląska, umocnili się na szóstym, ostatnim gwarantującym grę o mistrzostwo Polski, miejscu w tabeli. Mają teraz 36 punktów i dwa mecze do rozegrania. Jeden dość trudny, drugi bardzo trudny – i to jest chyba jedyna nadzieja dla Resovii.

 

We poniedziałek, w zaległym spotkaniu 16 kolejki PGE Skra zagra w Gdańsku z Treflem, który w ten weekend przegrał u siebie 1:3 z Aluronem Virtu Warta Zawiercie, ale na mecz ze Skrą na pewno się zmobilizuje. Potem bełchatowianie zagrają na wyjeździe z pewną już gry w półfinale ZAKS-ą Kędzierzyn Koźle.

 

Teoretycznie można więc sobie wyobrazić, że Skra przegra oba mecze (choć to bardzo mało prawdopodobne). Z takim właśnie podejściem na parkiet muszą wyjść w Bydgoszczy siatkarze z Rzeszowa. Bo gdyby pokonali kolejno Chemika, Cuprum Lubin (na wyjeździe) i na koniec fazy zasadniczej Cerrad Czarnych Radom u siebie – wszystkie trzy mecze wygrali za trzy punkty, to mogą wciąż przegonić Skrę.

 

To oczywiście tylko teoria, ale tylko w ten sposób mają prawo, ba muszą myśleć zawodnicy i trenerzy najbogatszego polskiego klubu siatkarskiego, jakim wciąż jest Resovia.

 

W tym scenariuszu trzeba jednak jeszcze uwzględnić zespół Chemika Bydgoszcz, który wprawdzie przegrał dwa ostatnie mecze – z Jastrzębskim Węglem 1:3 u siebie, oraz 1:3 z GKS-em na wyjeździe, ale z Resovią grać potrafi.

 

W grudniu, w pierwszym meczu bydgoszczanie wojowali w Rzeszowie przez pięć setów. Ostatecznie przegrali 2:3, ale to był jeden z najdłuższych i najbardziej zaciętych meczów tego sezonu w PlusLidze.

 

Transmisja meczu Chemik Bydgoszcz - Asseco Resovia Rzeszów od godz. 17.30 w Polsacie Sport 

 

WYNIKI I TABELE PLUS LIGI