W Bostonie gospodarze przegrywali w drugiej kwarcie już 27:44, ale później systematycznie odrabiali straty. Największa w tym zasługa rozgrywającego Kyrie Irvinga, który łącznie uzyskał 31 punktów oraz miał 12 asyst i 10 zbiórek, co złożyło się na drugie w karierze tzw. triple-double. Na powtórkę takiego osiągnięcia czekał od 28 lutego 2014, kiedy uzyskał je jeszcze w barwach Cleveland Cavaliers.

 

- Gdy grasz z drużyną walczącą o udział w play off, musisz być gotowy na zażartą walkę - wspomniał Irving.

 

"Celtowie" z dorobkiem 42 wygranych i 27 porażek zajmują piątą pozycję na Wschodzie, a Kings (33-34), wśród których wyróżnił się zdobywca 34 punktów Buddy Hield, są na dziewiątym miejscu na Zachodzie.

 

- Wciąż wierzę, że mamy szanse na play off. Szkoda takich spotkań, bo w naszej sytuacji każde zwycięstwo jest na wagę złota - podkreślił lider pokonanych.

 

Ze zwycięstwa cieszył się w czwartek inny czołowy zespół Wschodu - Toronto Raptors. Kanadyjski jedynak pokonał przed własną publicznością Los Angeles Lakers 111:98 i z bilansem 49-20 ustępuje w swojej konferencji tylko Milwaukee Bucks (51-17).

 

Kawhi Leonard z 25 pkt był najskuteczniejszym graczem gospodarzy, a wśród pokonanych brylował LeBron James - 29 pkt, choć spędził na parkiecie tylko 32 minuty. Wynika to z ustaleń klubu z osobistym trenerem koszykarza, który podobno czuje się przemęczony. Z drugiej strony to skutek tego, że Lakers (31-37 i 11. lokata na Zachodzie) praktycznie nie mają już szans na awans do play off.

 

- To dla mnie rodzaj mentalnego wyzwania, że jestem zdrowy, a siedzę na ławce. Jednak patrzymy realistycznie na obecną sytuację i myślimy coraz bardziej o następnym sezonie - poiwedział gwiazdor Lakers, którzy przegrali sześć z ostatnich siedmiu meczów.

 

- Mamy trochę problemów zdrowotnych w drużynie, LeBron ma swoje ograniczenia, więc musimy się wykazać kreatywnością, by komponować skład zdolny do dobrej gry i zwycięstw. To nie jest niemożliwe, ale bardzo trudne - stwierdził trener "Jeziorowców" Luke Walton.

 

Lakers, którzy z 16 tytułami, ustępują na liście najbardziej utytułowanych tylko - o jeden - Boston Celtics, od lat przeżywają spory kryzys. Po raz ostatni wystąpili w play off w 2013 roku.

 

Poza Irvingiem, tzw. triple-double w czwartek odnotował, już po raz 27. w sezonie, Russell Westbrook z Oklahoma City Thunder. W przegranej 106:108 wyjazdowej potyczce z Indiana Pacers zdobył 19 punktów, miał 14 zbiórek i 11 asyst. Jednak jego rzut niemal równo z końcową syreną, który mógł odwrócić losy meczu, był niecelny.

 

Wśród pokonanych świetnie spisał się były zawodnik Pacers Paul George - 36 pkt. W ekipie z Indianapolis najskuteczniejszy był Litwin Domantas Sabonis - 26 pkt, ale decydujące dwa zdobył 1,8 s przed końcem regulaminowego czasu uzyskał Wesley Matthews.

 

WYNIKI I TABELA NBA